Rehabilidancehall vol.VIII @ Mardi Gras, Gliwice 04.12.2015r


Dzisiaj nie będzie dużo tekstu, nie mogę po raz kolejny chwalić gliwickiej Rehabilidancehall, bo wyjdzie to stronniczo. Napiszę tylko, że było kozacko a o oprawę muzyczną zadbali Raspoll, Jahdas, PozytON Sound oraz Splendid Sound. Ważnym wydarzeniem była też premiera nowego teledysku PozytON Sound do utworu "Opętaniec". Zapraszam do oglądania teledysko oraz do samej fotorelacji.




Kloster Islands (Kloster Pub 14.11.2015r)


Jak widać po Rehabilidancehall ekipie Sensithief tak się spodobało, że ponownie odwiedzili nasz region i zawitali do Tyskiego Kloster Pubu. Podczas imprezy zapowiedzieli nawet, że będą wpadać do nas częściej i bardzo dobrze bo to zacna ekipa i będą w Polsce sławić jak dobre imprezy dancehallowe mamy w województwie śląskim. Oprócz lubelskiego składu przed Tyską publiką zaprezentowali się reprezentanci lokalnej sceny czyli Wariat, Raspoll oraz Salvation Army Sound.
Tradycyjnie już nie zabrakło też występów tanecznych, tym razem swoje pokazy zaprezentowały United Royal Tribe oraz Hejza Kru.


Jamaican Stylee #27 @ Remedium (Sosnowiec 07.11.2015r)


Sezon klubowy już w pełni. Do fotografowania w klubach podchodzę zgoła inaczej niż do plenerów, jakoś tak wychodzi, że w klubach częściej robię imprezy dancehallowe, a w plenerze częściej zespoły. Siłą rzeczy w klubie muszę bardziej skupić się na ludziach i to dobrze bo na dancehall'ach publika szaleje, przynajmniej na śląsku i w zagłębiu. Nie inaczej było podczas 27. już edycji Jamaican Stylee, impreza to już wręcz legendarna i staje się sławna nie tylko w regionie ale zyskuje coraz większą sławę i uznanie na polskiej scenie dancehall! Od jakiegoś już czasu impreza nie jest tylko i wyłącznie dancehall'owym bashmentem, pojawiła się druga scena gdzie bas masuje cudnie, a z głośników płynie dub i roots. Z kronikarskiego obowiązku napiszę, że na scenie #2 pojawili się Baloman, RootsFadda oraz People's Choice Dub. Lubię roots i dub, nawet bardzo lubię ale lubię też dancehall, będącego głównym aktorem sceny #1 27Pablo wręcz uwielbiam. Z tego powodu moja obecność na scenie #2 byłą wręcz symbiliczna. To właśnie za sprawą 27Pablo i jego Dancehall Masak-Rah rozpoczęła się moja dancehallowa edukacji i trwa nadal. Oprócz 27Pablo na głównej scenie zaprezentowali się prawdziwi wyjadacze lokalnej sceny czyli Jahdas oraz Yardee Crew w osobie Dr Love. Ale... jak już nie raz podkreślałem, i będę w tej kwestii do znudzenia konsekwentny, dancehall to przede wszystkim taniec, nie może więc dziwić showcase tancerek, w Sosnowcu zaprezentowała się dobrze znana mi już ekipa dzikusek Leggo Beas', polecam wam ich występu, dla mnie to za każdym przyjemność oglądać dziewczyny.
Tym razem oprócz zdjęć mam też dla was urodzinowy dubplate nagrany dla DrLove kilka lat temu przez jego ziomków z Yardee, jako że znowu miał urodziny to znowu poleciał ten kawałek, 100 lat brachu!!!


Ostróda Reggae Festival 2015 4. Dzień


Czwarty i ostatni dzień Ostróda Reggae Festival 2015 i znowu wsiąknął mnie bulwar nad ostródzkim jeziorem, wciągnął mnie tak bardzo że zdążyłem dopiero na końcówkę uwielbianych przeze mnie Chonabibe. Musze nad tym popracować, mniej spać, być bardziej asertywnym albo cokolwiek co sprawi, że o 15 będę się meldował na terenie czerwonych koszar gdy startują koncerty. Na szczęście dzień ten krył jeszcze kilka rodzynków na które mocno czekałem. Zaraz po Chonabibe na scenie pojawili się Bob One i Bas Tajpan, nowością w ich przypadku było to, że pojawili się na dużej scenie a nie na scenie soundsystemowej jak zazwyczaj. Zapewne umożliwiła im to druga nowość dla tego duetu, a mianowicie pojawienie się na scenie oprócz DJ Hopbeata żywego perkusisty, Darka znanego mi z Dżentelmenels. Po Bobie i Basie nadszedł czas na koncert dla mnie wyjątkowy. Wrocławskie Tumbao kilkanaście lat temu miało zagrać koncert w Kołobrzegu, koncert się nie odbył ale dzięki temu poznałem ich twórczość i zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Niestety zespół krótko po tym zakończył działalność i nie dane było mi ich widzieć na żywo, na szczęście reaktywowali się na tegoroczną Ostródę ale mam nadzieję że nie tylko na ten jeden koncert i wrócą do regularnego grania. Po nich nadszedł czas na dwie jamajskie gwiazdy, świetnego i bardzo popularnego w naszym kraju Protoje oraz wulkan energii, prawdziwą legendę, króla ognia czyli Capleton'a. Dzień jak i cały festiwal na Red Stage zakończył polski akcent w postaci supergrupy Duberman. Jak każdego dnia skupiałem się na wydarzeniach dziejących się na Red Stage, a Green Stage odwiedzałem w tzw. przelocie, ostatni dzień to Dub Day na scenie Green.


Ostróda Reggae Festival 2015 3. Dzień


Bez zbędnych wstępów czas na trzeci dzień Ostróda Reggae Festival 2015. Dzień ten stał pod znakiem World Reggae Contest czyli światowego konkursu dla zespołów, który zastąpił dotychczasowy konkurs dla polskich młodych kapel. Konkurs ten został zorganizowany w wspólnie z serwisem Reggaeville czyli najwiekszym na świecie serwisem internetowym o muzyce Reggae. W konkursie wystąpiły Nova Raiz z Brazylii, Shanty z Wielkiej Brytani, polskie Dubska, Chainska Brassika z Wielkiej Brytanii oraz The Banyans z Francji.Moim faworytem byli grający SKA Chainska Brassika, jak się później okazało byli nie tylko moim faworytem i wygrali cały konkurs. Po konkursie nadszedł czas na dwa wielkie koncerty zagranicznych gwiazd w postacji Raging Fyah oraz Gentleman, a na koniec tradycyjnie polski akcent czyli niezwykle popularny w ostatnim roku Damian Syjonfam. Z kronikarskiego obowiązku dodam, że na Green Stage mieliśmy Dancehall Day.


Ostróda Reggae Festival 2015 2. Dzień


Minęły ponad 2 miesiące od ostatniej publikacji na blogu, to wręcz karygodne i obiecuję się poprawić. Po Ostródzie musiałem troszkę odpocząć, zdążyłem już wznowić działalność na moim profilu facebook ale tutaj wciąż była cisza. Czuję, że nie ruszę dalej póki nie podzielę się z wami w tym miejscu resztą zdjęć z Ostródy. Co prawda wszystkie te zdjęcia zostały opublikowane na facebooku Riddim.pl ale przyzwoitość nakazuje opublikować je również tutaj.
Choć pamięć już nie ta to jednak najważniejsze wspomnienia z dnia 7 sierpnia pozostały. Sama Ostróda oferuje fantastyczne rozrywki w postaci pięknego jeziora z molo oraz bulwarem. W miejscu tym jest tak pięknie i błogo, że nie chce się ruszać i w ten właśnie sposób nie udało mi się zdążyć na występy Sielska oraz November Project. Całe szczęście festiwal w Ostródzie oferuje tyle fantastycznych koncertów, że szybko zapomniałem o utracie tych dwóch. Tego dnia na scenie głównej zaprezentowali się The Relievers, Fyah Keppers, Izrael w wyjątkowym koncercie prezentując utwory legendarnej Kultury, Richie Cambpell, Black Roots  oraz Tabu. Odpuszczę sobie szczegółowe opisywanie poszczególnych koncertów, napiszę tylko że Panowie z Black Roots pokazali jak się gra prawdziwe roots, wzruszyłem się podczas tego koncertu. Jednakże pomimo docenienia kunsztu legendy hitem dnia jak i całego festiwalu był występ Richie Campbell'a, wiele oczekiwałem po tym koncercie ale to co zobaczyłem przerosło moje oczekiwania. Przez małe nieporozumienie ochrona po trzech utworach zakomunikowała, że to koniec zdjęć ale dzięki temu mogłem odłożyć oddać się nieskrępowanemu szaleństwu :)


Ostróda Reggae Festival 2015 1. Dzień


Dzięki Riddim.pl, który w tym roku był patronem medialnym Ostróda Reggae Festival miał okazję zobaczyć tą wspaniałą imprezę od drugiej strony jako akredytowany fotograf. Rok temu będąc uczestnikiem ORF postawiłem sobie za cel przyjechać w roku 2015 roku jako fotograf, udało się, teraz czeka mnie dużo pracy aby za rok znowu wrócić w podobnej roli.
Pierwszy dzień Ostróda Reggae Festival 2015 odbył się pod nazwą Fundamenty ORF i oprócz dwóch młodych stażem wykonawców Johny Rockers oraz ShataQS na scenie Ostródzkiego Amfiteatru zaprezentowały się legendarne dla festiwalu zespoły Vavamuffin, Jafia (dawniej Jafia Namuel), Habakuk z Kalokagathos oraz Bakshish. Zapraszam do mojej relacji z tego dnia.


Monsta Unit @ Mini Reggae Fest 2015 (Ustroń 04.07.2015r)


Było coś dla Panów czas na coś dla Pań. Zaraz po występie Leggo Beas' na parkiecie pojawił się męski duet o nazwie Monsta Unit. Jestem facetem więc co oczywiste zdecydowanie bardziej ruszały mnie dziewczyny z Leggo Beas' ale obiektywnie trzeba stwierdzić, że chłopaki też dali dobry występ. 



Leggo Beas' @ Mini Reggae Fest 2015 (Ustroń 04.07.2015r)


Afterparty Mini Reggae Fest 2015 to nie tylko wspaniała zabawa przy jamajskiej muzyce ale również pokazy tańca dancehall. W tym roku organizatorzy zadbali o coś zarówno dla Panów, w postaci występu Leggo Beas', jak i dla Pań ale na to jeszcze przyjdzie czas. Dzikuski, bo to w patois znaczy Leggo Beas' to młoda, bo powstała w ubiegłym roku, śląska grupa taneczna. Miałem już okazję widzieć ich występ podczas ostatniej edycji Rehabili Dancehall i mam nadzieję, że jeszcze będę miał okazję je zobaczyć. Jak będziecie mieli okazję polecam, dziewczyny nie dość że dobrze tańczą to jeszcze są piękne, w skrócie jest na co popatrzeć :)


Afterparty Mini Reggae Fest 2015 (Ustroń 04.07.2015r)


Mocnym punktem Mini Reggae Fest jest Afterparty, które odbywa się w Karczmie Góralskiej. Koncerty w Amfiteatrze koncertami ale to podczas afterparty była najlepsza zabawa. Za oprawę muzyczną odpowiadali Jahdas, Raspoll oraz Woyta, a za mikrofony złapali Reggaenerator z Vavamuffin oraz Ceen i Fester z Silesian Sound. Oprócz atrakcji czysto muzycznych pojawiły się również wizualne, zarówno dla kobiet jak i mężczyzn, w postaci pokazów tańca dancehall Leggo Beas' i Monsta Unit ale o tym później. Jak widzicie działo się dużo, jeżeli w tym roku zabrakło was Karczmie Góralskiej nie popełniajcie tego błędu w latach poprzedni. Było tak świetnie, że pomimo planów opuszczenia imprezy w okolicy godziny 1-2 w nocy zostałem do samego końca czyli godziny 4:30 i opuszczałem Ustroń w towarzystwie wschodzącego słońca.


Vavamuffin @ Mini Reggae Fest 2015 (Ustroń 04.07.2015r)


Ostatnim zespołem jaki zaprezentował się w Ustrońskim Amfiteatrze podczas Mini Reggae Fest był warszawski Vavamuffin. Vava jest jednym z tych zespołów, który odpowiada za odrodzenie polskiej sceny reggae, wydawniczo debiutowali w 2005 roku, a oprócz warszawiaków debiutanckie płyty w tym samym roku wydali Dreadsquad (nie licząc mixtape'ów), Jamal czy Natural Dread Killaz. Cóż to był za rok dla polskiego reggae, nic dziwnego, że byli bezapelacyjnie największą gwiazdą ustrońskiego festiwalu co potwierdziła też frekwencja pod sceną. Pomimo tego rysu historycznego i statusu żywej legendy nie można powiedzieć, że Vavamuffin odcina kupony, to nadal świetny zespół, wydający bardzo dobre płyty i grający świetne koncerty. No może z tymi płytami chłopaki troszkę się opuszczają bo od świetne Solresol minęły już ponad 2 lata.


Cheeba @ Mini Reggae Fest 2015 (Ustroń 04.07.2015r)


Napisałem w poprzednim wpisie, że w tym roku organizatorzy Mini Reggae Fest zdecydowali się postawić na żywe zespoły ale była to tylko w połowie prawda. Cały festiwal tradycyjnie rozpoczęli Silesian Sound System z DJ Woyta w roli selektora, a po Junior Stress'ie na scenie pojawił się Cheeba, któremu również towarzyszył DJ Woyta. Cheeba w swoich showcasie robi swoisty przegląd po swojej dotychczasowej twórczości z różnymi projektami. Nie będę ukrywał, że jestem umiarkowanym fanem tego pomysłu, wiele utworów z choćby repertuaru East West Rockers jest okrojone wyłącznie do zwrotek Cheeby i brak jest fragmentów należących do Ras Luty oraz Griizzlee'go. Zdecydowanie wolałabym usłyszeć typowo solowy program, a najlepiej taki premierowy, Grzesiek do roboty :)


Junior Stress @ Mini Reggae Fest 2015 (Ustroń 04.07.2015r)


Minął niemal miesiąc od ostatniej fotorelacji na blogu, to zdecydowanie za długo! Nie oznacza to jednak, że próżnowałem, pracowałem a rezultaty pracy pojawiły się już na facebooku lub pojawią się wkrótce tutaj. Jedną z imprez, którą odwiedziłem był Mini Reggae Fest w Ustroniu. Impreza organizowana przez ekipę Silesian Sound zmieniła w tym roku lekko format, zdecydowano się na mniejszą liczbę artystów ale z pełnymi zespołami zamiast wyłącznie występów wokalistów z selektorami. Ta zmiana była strzałem w dziesiątkę co potwierdziła frekwencja. Pierwszym artystą, którego miałem okazję fotografować był Junior Stress wraz ze swoim zespołem Sun El Band. Junior swoją ostatnią płytą, Sound Systemowej Sceny Syn pokazał, że jest nie lada wyjadaczem na polskiej scenie, a koncert w Amfiteatrze w Ustroniu tylko tą pozycję ugruntował. 


Krzywa Alternatywa @ Półfinał Emergenza Festiwal Katowice (Old Timers Garage 29.05.2015)


Kolejnym po Dżentelmenels zaprzyjaźnionym zespołem, który wziął udział w tegorocznej edycji Emergenza Festiwal jest Krzywa Alternatywa z Oświęcimia. Zespoły te nie spotkały się ani podczas eliminacji ani półfinałów. Krzywa zagrała drugie dnia, w piątek, kiedy frekwencja w Old Timers Garage była już zdecydowanie lepsza. Odbiło się to również na głosowaniu, a muzycy z Oświęcimia zdecydowanie wygrali drugi dzień półfinałów i w dobrym stylu awansowali do finału. Moim osobistym zdaniem, ale również bazując na reakcjach publiki zebranej podczas obu ich koncertów w ramach tegorocznej Emergenzy, są oni faworytem finału. Żeby nie było tak całkiem kolorowo, wczoraj dotarła smutniejsza wiadomość z obozu KA, podczas koncertu finałowego będą musieli sobie radzić w osłabionym składzie. Z zespołem w przyjacielskich stosunkach rozstał się jeden z członków przebojowej sekcji dętej "Trąbka", szkoda ale proza życia czasem zmusza do takich decyzji.


Dżentelmenels @ Półfinał Emergenza Festiwal Katowice (Old Timers Garage 28.05.2015)


Po uporaniu się z w miarę bieżącymi relacjami czas na nadrabianie zaległości. Pod koniec maja w Katowickim Old Timers Garage odbyły się regionalne półfinały Emergenza Festiwal. Jednym z zespołów, który brał udział w pierwszym dniu półfinałów byli moi ulubieńcy czyli Dżentelmenels. Przyznam szczerze, że słyszałem w ich wykonaniu lepsze koncerty ale mimo to ogromnie żałuję, że nie udało im się awansować do finału. Myślę, że ich mieszanka hip-hopu, funka, reggae z fajnymi gitarkami nadało by kolorytu finałowi, który zdominowany będzie przez granie rockowe. Ale Dżentelmenelsom na pewno to nie zaszkodzi, już w niedzielę będzie można ich zobaczyć w Pyskowicach gdzie zagrają support przed Gooralem oraz Grubsonem.


Orchidea @ V Muszlownik Murcki Festiwal (Murcki 06.06.2015r)


Ostatni koncert podczas Muszlownik Murcki Festiwal 2015 to koncert, który w pewien sposób tworzy historię. Historia ta to pierwszy niepolski zespół w dziejach murckowskiej imprezy, a dokładnie Orchidea z Karviny. Co prawda Karvina to miejscowość leżąca bardzo blisko polskiej granicy jednak fakt jest faktem, Muszlownik Murcki Festiwal stał się imprezą międzynarodową. Niestety koncert był już dość późno i czułem już zmęczenie po całodzienny dźwiganiu sprzętu, a światło nie było lepsze niż podczas Skampararas. W związku z tym nie zabawiłem zbyt długo na ich występie, a co za tym idzie zdjęć nie wyniosłem zbyt dużo ale na skromną galerię wystarczyło.


Skampararas @ V Muszlownik Murcki Festiwal (Murcki 06.06.2015r)


Jako kontynuacja nurtu Jastrzębskiego zaraz po Psach Wojny na scenie muszli w Murckach pojawili się Skampararas. Podczas ich koncertu publika pod sceną oszalałą, a tańców i śpiewów nie było końca. Gdyby to zależało tylko od ludzi zgromadzonych pod sceną nie pozwolili by Skampararas skończyć grać. Dla mnie osobiście małym minusikiem było bardzo skąpe światło ale i z tego co było udało się co nieco ulepić :)


Psy Wojny @ V Muszlownik Murcki Festiwal (Murcki 06.06.2015r)


Zaraz po Dżentelmenels na scenie pojawiła się prawdziwa legenda, największa gwiazda imprezy Psy Wojny. Nie boję się użyć określenia "legenda", 30 lat na scenie punk to nie lada wyczyn, Psy Wojny są jednak też legendą dla mnie osobiście, w moim subiektywnym odczuciu. To właśnie ich kawałki "Demokracja", "Pieski małe dwa" czy "FC St.Pauli" były jednymi z pierwszych, których tekstów nauczyłem się na początku mojej przygody z punk rockiem gdzieś w okolicy 2000 roku. Jak widać po trackliście wszystkie te utwory znajdują się do dzisiaj w programie koncertów i bardzo dobrze! Pomimo wieloletniej sympatii nie miałem wcześniej okazji zobaczyć Falona i ekipy na żywo, wreszcie to nadrobiłem. Po koncercie zapytałem kolegę jak mu się podobało, zacytuję jego odpowiedź wypowiedzianą z szerokim uśmiechem na ustach "Widziałem legendę, mogę umierać", podpisuję się pod stwierdzeniem.


Dżentelmenels @ V Muszlownik Murcki Festiwal (Murcki 06.06.2015r)


Kolejny koncert podczas Muszlownik Murcki Festiwal nie był kolejnym nowo poznanym zespołem, wręcz przeciwnie, byli to doskonale mi znani Dżentelmenels. Bywam na ich koncertach regularnie i polecam to wszystkim bo to doskonała mieszanka gitarowych riffów, funkowego feelingu oraz hip-hopowych i dancehallowych nawijek. Na scenie dzieje się bardzo dużo muzycznie ale dzięki ADHD wokalistów Kosy i Mola dzieje się równie dużo wizualnie. Chłopaki cały czas biegają i skaczą robiąc świetny show, a energia udziela się publice, która również nie potrafi ustać przy ich koncertach. Zresztą zobaczcie sami, a przed koncertem była jeszcze chwila na rodzinne zdjęcie Dżentelmenels :)


Indigo @ V Muszlownik Murcki Festiwal (Murcki 06.06.2015r)


Festiwal Muszlownik w Murckach za zadanie stawia sobie umożliwianie grania i promowanie młodych kapel. Cel ten w tym roku wypełniał koncert zespołu Indigo, dla których był to o ile się nie mylę pierwszy koncert. Nawet jeżeli się mylę i nie był to koncert pierwszy to na pewno był jednym z pierwszych, nie znalazłem jednak żadnych śladów ich wcześniejszych występów na żywo. Po wokalistce było widać tremę i lekki stres przed wejściem na scenę, już po wejściu stres minął, a przynajmniej nie było go widać.


Cronica @ V Muszlownik Murcki Festiwal (Murcki 06.06.2015r)


Po dwóch punkowych uderzeniach nadeszła pora na zmianę klimatu, nie koniecznie na bardziej spokojny. Na scenie zameldowała się folk-metalowa Cronica z Jaworzna. Nie wiedziałem czego się spodziewać nie znając zespołu tym bardziej, że nie jestem wielkim fanem metalu. To zobaczyłem nie pozostawiło złudzeń, Cronica to kawał bardzo dobrego grania, na mnie wywarli ogromne wrażenie i to moje odkrycie festiwalu. Oprócz warstwy czysto muzycznej na bardzo wysokim poziomie jest również strona wizualna co dla mnie jako fotoreportera jest równie ważne. Na scenie się działo oj działo. Całego tego zaskakującego obrazu dopełniły zaręczyny, które miały miejsce na scenie, zaręczonej parze życzymy dużo szczęścia :)


Sound Fucken Brucku @ V Muszlownik Murcki Festiwal (Murcki 06.06.2015r)


Po Czterdzieści Jeden Dwieście na scenie w Parku Murckowskim pojawiła się kolejna punkowa ekipa, tym razem Sound Fucken Brucku. Na codzień słucham już mało punka, czasy się zmieniają i w moich głośnikach gości już raczej inna muzyka ale dalej uwielbiam wracać do tych brzmień na koncertach. W tym miejscu po raz kolejny ukłony dla organizatorów Muszlownik Murcki Festiwal za to, że dzięki nim mogłem sobie przypomnieć te piękne czasy i posłuchać takich fajnych kapel. Aż łezka się w oku zakręciłą jak widziałem tyle młodych ludzi pogujących pod sceną, widziałem wśród nich siebie sprzed "kilku" lat.


Czterdzieści Jeden Dwieście @ V Muszlownik Murcki Festiwal (Murcki 06.06.2015r)


Uwielbiam poznawać nowe imprezy, szczególnie tak fajne, pozytywne i pełne jak Muszlownik Murcki Festiwal. Organizatorzy postawili sobie za cel promowanie młodych, mniej znanych kapel. Z tymi młodymi to nie w każdym przypadku się udało ale drugi warunek już został całkiem nieźle spełniony. Z zespołów, które wystąpiły na dobre znałem tylko dwa, ale to wcale nie minus, wręcz przeciwnie. Bardzo lubię poznawać nowe zespoły na koncertach nie było więc innego wyjścia jak zameldowanie się w Murckach jak najwcześniej. Nie byłem od początku imprezy ale zdążyłem na choć kawałek pierwszego koncertu którym był występ punkowej kapeli z Sosnowca Czterdzieści Jeden Dwieście, po kilku dźwiękach wiedziałe, że będzie mi się podobać.


Krzywa Alternatywa (Pub Bazyl, Oświęcim 11.04.2015)


Jak że pojawiłem się na śląsku o tydzień szybciej niż początkowo zakładałem, trzeba było coś zrobić z dodatkowym czasem. Najlepiej wybrać się na jakiś dobry koncert, na szczęście akurat niedaleko odbywał się taki. Krzywa Alternatywa, bo to na ich koncert "padło", akurat grała wyjątkowy koncert w Oświęcimskim Bazylu. Wyjątkowy dla mnie bo po raz pierwszy widziałem ich na samodzielnym koncercie, a wyjątkowy dla nich bo składał się tak na prawdę z dwóch koncertów. Świetny pomysł, zagrajmy długi koncert ale zróbmy po drodze przerwę na piwko dla siebie i publiki, genialny pomysł! Dzięki takiemu zabiegowi energia była cały czas a po zespole nie było widać zmęczenia ani przez chwilę. Kto już widział Krzywą w akcji wie, że utrzymanie ich tempa przez dwie godziny koncertu to nie lada wyczyn, a kto ich nie widział polecam sprawdzić jak najszybciej. Nie jest przypadkiem, że po każdym koncercie grono fanów zespołu powiększa się o nowe osoby, które widziały chłopaków po raz pierwszy.



Jamaican Stylee (Remedium, Sosnowiec 27.03.2015r)


Po dłuższej przerwie wywołanej nieobecnością czas na kolejną relacje. 27 marca w Sosnowiecki klubie Remedium miała miejsce kolejna, już 26-ta, edycja Jamaican Stylee. Tym razem na dwóch scenach zaprezentowali się Dreadsquad, Yardee Crew oraz Salvation Army Sound na scenie dancehall oraz Kalina in Dub, RootsFadda i Baloman na scenie roots/dub. Jak na każdej szanującej się imprezie dancehall nie zabrakło też występu tancerek, te atrakcje zapewniły nam Stylish Dancerz. Impreza była bardzo udana, atmosfera wyśmienita, a na miejscu mnóstwo znajomych, było niemal rodzinnie jak na świętach u rodziców lub spotkaniu klasowym po latach tylko dużo lepiej i głośniej. Zdecydowanie do Sosnowca warto jeździć na imprezy bo Yardee Crew wie jak je organizować tak, że było bardzo dobrze, Big Up chłopaki!!!

Pablopavo i Ludziki (Prokultura, Katowice 26.03.2015r)


Od czasu koncertu promującego debiutancką płytę Pablopavo w 2009 roku jakoś nie było mi po drodze z koncertami tego wybitnego artysty. Jego twórczość przyjmuję niemal bezkrytycznie i chłonę jak gąbka każdy kolejny koncert jednak jak przyjeżdżał na Śląsk zagrać koncert to mnie akurat wtedy nie było i nie mogłem uczestniczyć w jego koncertach. Jak już się udało to od razu 4 koncerty w przeciągu dwóch miesięcy, 2 razy ze Zjednoczeniem (raz w Prokulturze i raz podczas Sztuki Basu) oraz 2 razy z Ludzikami. Koncert w ramach Winterreggae odbył się w sali teatralnej Centrum Kultury Studenckiej Mrowisko gdzie miejsca siedzące nie sprzyjały energicznej zabawie więc publika słuchała koncertu na siedząco. Zdecydowanie inaczej było w Prokulturze, publika bawiła się wybornie dając zespołowi dużą dawkę energii. Energii tej było na tyle dużo, że nie dość że wydłużyli pierwszego bisa to jeszcze dali się namówić na trzecie wyjście na scenę i w ramach drugiego bisa zagrali jeszcze jeden utwór. Więcej takich koncertów poproszę!!!



Sztuka Basu (Klub Politechnik, Częstochowa 28.02.2015)


Nie zwalniam tempa, po powrocie ze Słowacji, złapaniu trochę snu spakowałem sprzęt, po drodze zgarnąłem ekipę w postaci Agaty, Pauli, Mileny oraz Dr Love i ruszyliśmy w kierunku Częstochowy żeby wziąć udział w nowym wydarzeniu nazwanym Sztuka Basu. Jak wiadomo w pod Jasną Górą basowymi brzmieniami rządzą Rise up! Sound System, nie inaczej było w tym wypadku. To Rise up'y zorganizowali i co nawet ważniejsze zapewniły nagłośnie tej Sztuki. Impreza w  klubie Politechnik była na prawdę przednia, chłopaki zawsze przywiązują dużą wagę do organizacji i było to widać, światła (skąpe, co dla mnie było minusem, ale nastrojowe), pyszne jedzenie i bardzo dobre piwo, strefa chill outu gdzie można było zobaczyć filmy i teledyski na dużym ekranie no i oczywiście fantastyczne nagłośnienie.

Za stronę muzyczną oprócz samych Rise up!, którzy zamknęli imprezę wystąpili jeszcze wspomniany Dr Love, raper Mikser oraz jako gwiazda wieczoru Zjednoczenie sound system. Skład to dość zróżnicowany ale mimo wszystko spójny i jak się okazało świetnie się sprawdzający. Mikser zapewnił dawkę freestylu na bardzo wysokim poziomie, polecam jego kanał na youtube, ponoć nie freestylował jeszcze tylko w kościele ale jak sam powiedział jest to w planach :)
Zjednoczenie sound system po raz kolejny pokazali prawdziwą klasę i zaserwowali nam prawdziwą raggamufinnową ucztę. W relacji z ich występu w katowickiej Prokulturze napisałem, że Diego Cichy Don oraz Pablopavo są w moim Top3 nawijaczy w kraju, a oni kolejnymi występami tylko potwierdzają te słowa. Jeżeli ktoś jeszcze nie słyszał ich debiutanckiej płyty to zachęcam do sprawdzenia, akurat ukazał się odsłuch Inity na youtube.
Znowu się rozpisałem więc kończąc dodam, że Sztuka Basu była sztuką na na prawdę wysokim poziomie, czekam na kolejną edycję i polecam ją każdemu kto nie był, Ci co byli sami wiedzą, że warto.

Yardee Crew @ REGGAE EMBASSY (Havana Club, Powaska Bystrzyca 27.02.2015)


To był dość zwariowany pomysł, jechać 180 km żeby zobaczyć co by nie było lokalne Yardee Crew i jak się potem okazało w zasadzie tylko ich. Takie przygody jednak  pozostają w pamięci na długo i jakbym znów miał decydować to też bym pojechał. Powaska Bystrzyca to niewielka słowacka miejscowość gdzieś pomiędzy Trenczynem, a Żyliną, niestety więcej o mieście nie napiszę bo przyjechaliśmy już po zmroku, a wyjeżdżaliśmy jeszcze w nocy. Yardee przyjechało do Havana Club w składzie Dr. Love oraz Ratek wraz z grupą psychofanów w osobach matki chaosu Mileny, Martyny z Dancehall Family, Ksenii z So Special, Mocarta i Szopena z Salvation Army Sound oraz mojego aparatu :) Ciężko opisać samą imprezę, Słowacy bawią się na całego i było to ciekawe doświadczenie socjologiczne, zdecydowanie polecam jeżeli macie okazje wybrać się do nich na imprezę. Yardee jak zwykle zagrali z duża energią i pokazali Słowakom jak w Polsce gra się dancehall, jak się pokazało miejscowy massive dużo lepiej reaguje na reggae ale nie przeszkadzało im to w świetnej zabawie cała noc.


Krzywa Alternatywa @ Emergenza Festiwal eliminacje Katowice (Katofonia 20.02.2015)


Zwieńczeniem pierwszej rundy eliminacji Festiwalu Emergenza w Katowicach był koncert Krzywej Alternatywy. Po koncertach w Leśniczówce oraz podczas koncercie organizowanym przez Polish Independent Scene w Tychach był to już mój trzeci koncert Krzywej w tym roku. Po koncercie basista, Pietia, wiedząc, że zawsze piszę kilka słów o koncercie poprosił o kilka dobrych słów. Piotrek serio? Nie widziałeś co działo się pod sceną? Po takim przyjęciu żadne namowy nie są konieczne, był po prostu ogień!!! Emergenza to dość specyficzna impreza, zespoły same rozprowadzają bilety, a o awansie decydują głosy zebranej publiczności. Powoduje to, że często zespoły przyjeżdżają z własną publiką i zapewniają sobie więcej głosów. Nie ma w tym nic złego, takie zasady, jednakże odbija się to często negatywnie na zespołach, które przyjeżdżają z dalej położonych miejscowości. Takie zespoły muszą zagrać 2 razy lepiej, żeby zdobyć serca publiki, która w większości ma swoich faworytów już na starcie. Nie będę ukrywał, ja też zawsze mam swojego faworyta jeszcze przed koncertem ale regulamin dozwala głosowanie na wiele zespołów więc jak jakiś zespół bardzo mi się spodoba nie waham się podnieść ręki. 
Krzywa Alternatywa przyjechała z Oświęcimia, "swoich" miała pod sceną miała ze 4-5 osób z tego co wiem ale głosów zdobyła aż 30. Nie ma w tym nic dziwnego, chłopaki dzięki swojej energii porywają ludzi do zabawy i to było widać, pod sceną zebrało się sporo ludzi świetnie się bawiących. Coś czuję, że zdobyli jakiś nowych fanów, tak dzieje się za każdym razem, z tych "swoich" którzy przybyli do Katofonii dwie osoby usłyszały Krzywą pierwszy raz w tym roku, teraz są wiernymi fankami :) Na koniec napiszę, nawet jeżeli w domu nie często słuchasz takiej muzyki przyjdź na koncert bo warto! Krzywa Alternatywa wie jak rozkręcić dobrą zabawę i ludzie po ich koncercie wychodzą z przemoczonymi od potu koszulkami.



The Flee @ Emergenza Festiwal eliminacje Katowice (Katofonia 20.02.2015)


Podczas pierwszego dnia eliminacji Emergenzy na 9 zespołów, które widziałem była tylko jednak kobieta, trzeciego dnia widziałem tylko 3 zespoły ale miałem okazje podziwiać aż dwie piękne wokalistki, cóż za miła odmiana. Tą drugą kobietą była wokalistka pochodzącego z Pszczyny zespołu The Flee. Zespół określa swoją muzykę New Prog/ Alternative, a wśród inspiracji wymienia The Doors, Muse, Paramore, Brodka czy  Grzegorz Ciechowski. Ja na nazwach gatunków się nie znam i nie potrafię powiedzieć czy rzeczywiście podane gatunki są adekwatne, sam dzielę muzykę na tą dobrą i zła (lub bardziej tą która mi się podoba i która mi się nie podoba), a nazw gatunków używam bardzo ogólnych w rozmowach ze znajomymi. Dla mnie to był dobrze zagrany rock, choć nie taki jaki lubię najbardziej ale doceniam zdolności muzyków i głos wokalistki. Brakowało mi trochę energii, którą osobiście bardzo wysoko cenię w występach scenicznych, ale to mogło być spowodowane przez widoczną tremę wokalistki. Ale przecież trema nie jest niczym złym, szczególnie na początku, a zespół powstał ledwie w zeszłym 2013 roku (2014 podany jako premiera na zespołowym profilu na facebook'u to rok premiery EPki). 


Vena Valley @ Emergenza Festival eliminacje Katowice (Katofonia 20.02.2015)


Dzień przed ZANZIHALL miałem okazję uczestniczyć w trzecim dniu katowickich eliminacji polskiej edycji festiwalu Emergenza. Była to już kolejna moja wizyta na tym wydarzeniu, w tym roku uczestniczyłem w pierwszym dniu eliminacji Emergenzy gdzie pojawiłem się na zaproszenie Dżentelmenels. Tym razem zaproszenie dostałem od Krzywej Alternatywy, którzy mieli wystąpić w dniu czwartym ale z uwagi na ograniczenie eliminacji do dni trzech wystąpili w piątek. Z uwagi na zmiany chłopaki nie mogli pojawić się wcześniej niż o godzinie 21, przez co miałem okazję zobaczyć jedynie 3 koncerty. Pierwszym z tej trójki był występ Vena Valley z Częstochowy. Grają oni klasycznego rocka z którym idealnie pasującym zadziornym, mocnym wokalem. Ciężko mi ocenić jak wypadli na tle innych zespołów, bo tych nie widziałem ale brzmiało to na prawdę nieźle i awans dalej na pewno nie byłby niespodzianką, w głosowaniu jednak przepadli.


Salvation Army Sound & Yardee Crew @ ZAZNZIHALL (Zanzibar, Chorzów 21.02.2015)


Stało się, po wielu różnych imprezach na których byłem jako uczestnik w Chorzowskim Zanzibarze wreszcie udało mi się tam zawitać z aparatem. Zajęło mi ponad rok mojej przygody z aparatem w ręce zanim sztuka ta mi się udała ale było to spowodowane raczej brakiem imprez, które by mnie tam ściągnęły. Na szczęście w końcu się udało, a to za sprawą debiutującej imprezy ZANZIHALL, ja osobiście trzymam mocno kciuki aby był to początek cyklu bo wreszcie nie musiałem jechać samochodem na imprezę i mogłem się napić piwa z fantastycznymi ludźmi, których miałem okazję poznać na przestrzeni ostatnich miesięcy :) 

Za muzykę odpowiadały zaprzyjaźnione składy, a mianowicie Yardee Crew oraz Salvation Army Sound, obie te ekipy miałem okazję fotografować podczas niedanych urodzin Jahdasa (tam Yardee było reprezentowane przez Ratka), a dodatkowo Yardee Crew w poszerzonym składzie podczas Najcieplejszego Miejsca na Ziemi a Salvation Army Sound podczas Andrzejkowe SKA&REGGAE'Night CZYLI ANDRZEJ PODAJ KLUCZE! Bawiłem się świetnie i tym bardziej mam nadzieje na kolejne edycje wydarzenia, jak już napisałem Chorzów potrzebuje, Chorzów zasługuje, Chorzów domaga się imprezy reggae i dancehall!!! 

Na koniec dziękuję chłopakom za wspomnienie oraz dedykację dla mojej osoby podczas imprezy, to dla mnie dużo znaczy. Jako introwertyk mam problemy z nawiązywaniem kontaktów z ludźmi, a fotografia pozwala mi skrócić dystans i ułatwia poznawanie kolejnych fantastycznych ludzi, część z nich była obecna w sobotę w Zanzi, Big Up ludziska!!! Rozpisałem się tym razem i trochę uzewnętrzniłem ale jako, że zdjęcia już pojawiły się na Facebooku pewnie i tak mało kto tu zajrzy :)



Dancehall Family & Swaggout @ JAHDAS B-DAY BASH (Pub Blender, Bytom 07.02.2015)


W relacji z jednego z pierwszych moich spotkań z Dancehall Family, które miało miejsce podczas festiwalu Najcieplejsze Miejsce na Ziemi napisałem że "Dancehall to nie tylko muzyka ale także, a może przede wszystkim, taniec". Kolejne imprezy imprezy coraz bardziej przekonują mnie do prawdziwości tego zdania, do tego stopnia że sam nieśmiale zacząłem ruszać nóżką, choć tańcem bym tego jeszcze nie nazwał. Na szczęście organizatorzy różnych "potańcówek" podzielają moje zdanie i Jahdas nie jest tu żadnym wyjątkiem. Oprócz wspomnianych już Dancehall Family  zaproszona byłą również ekipa Swaggout, których widziałem po raz pierwszy ale czuję że nie ostatni. Występy grup tanecznych to element, który wprowadza nieco ożywienia podczas każdej imprezy, stanowią pewne złamanie schematu i są świetnym "przerywnikiem" (przepraszam za to określenie wszystkie tancerki i tancerzy, mam tu na myśli pozytywny przerywnik) między kolejnymi wokalistami. Na tyle przyzwyczaiłem się do tego elementu imprez, że gdy w końcu na którejś go zabrakło poczułem niedosyt.. Któż nie lubi oglądać pięknych dziewczyn w energicznym i zmysłowym tańcu? Z kronikarskiego obowiązku dodam, że w ekipie Swaggout tańczył również jeden męski osobni, żeby nie było:)


Deadly Hunta & Chieftain Joseph @ JAHDAS B-DAY BASH (Pub Blender, Bytom 07.02.2015)


Chwila przerwy w pracy nad najnowszymi zdjęciami to dobry czas na publikację czegoś co gotowe już czekało na swój moment. Gwiazdą wieczoru podczas urodzin Jahdas'a, oprócz samego solenizanta oczywiście, był Deadly Hunta któremu towarzyszył Chieftain Joseph. Występ tej pary to już tradycja Jahdas'owych urodzin i takie tradycje powinny być kultywowane jak najdłużej. Próbowałem napisać coś o tym występie ale nie w głowie nie pojawiają się żadne sensowne słowa poza tym, że był to bardzo dobre. Deadly Hunta trzeba po prostu sprawdzić, zobaczyć go w akcji na żywo osobiście. Na szczęście dzięki bliskim kontaktom z naszym krajem, a szczególnie z Jahdasem odwiedza on nas dość regularnie i oby nic w tej kwestii się nie zmieniało. 


TaLLib @ JAHDAS B-DAY BASH (Pub Blender, Bytom 07.02.2015)


Kolejnym wokalistą, który pojawił się na scenie był reprezentant Lublina TaLLib. Zgodnie z rozpiską miał pojawić się w duecie ze Sztosem jednak młodszy z braci nie dojechał. Nie przeszkodziło to TaLLib'owi porwać zgromadzoną pod sceną publikę do zabawy, a zabawa ta była bardzo ekspresyjna. Pomimo stoperów w uszach momentami lepiej słyszałem jak refren dośpiewują damskie przedstawicielki publiki niż sam TaLLib. Nic tylko pozazdrościć posłuchu u płci pięknej :)


Mademoiselle Carmel @ JAHDAS B-DAY BASH (Pub Blender, Bytom 07.02.2015)


Pod koniec relacji z występu pojawiła PozytON'ów pojawiła się zapowiedź kolejnej artystki, która złapała za mikrofon tego dnia, a była to Mademoiselle Carmel, wokalistka poznańskiego G-Hot Sound. Był to pierwszy raz kiedy miałem okazję widzieć ją na żywo, już wiem, że nie ostatni i to nie tylko dlatego że z uwagi na wzajemną sympatię z ekipą PozytON Sound będzie gościć na śląsku, to po prostu bardzo zdolna i ciekawa wokalistka. Na polskiej scenie nie mamy wcale wiele kobiet ale wcale mi nie to nie przeszkadza jeżeli te które są prezentują taki poziom jak Mademoiselle Carmel. Ta mieszanka kobiecości i zadziorności mnie urzekła i czekam na jej nadchodzącą Ep-kę a ta ma pojawić się 8 marca.


PozytON Sound @ JAHDAS B-DAY BASH (Pub Blender, Bytom 07.02.2015)


Po "rozgrzewce" (mam nadzieje, że nikt się nie obrazi za to określenie) na urodzinach Jahdasa nadszedł czas na wokalne showcase'y. Jako pierwsi na scenie pojawili się Kosa i Molo z Gliwickiego PozytON Sound. Nie był to pierwszy raz kiedy miałem okazję fotografować tych dwóch szaleńców w akcji, zarówno z ich zespołem Dżentelmenels podczas Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy czy eliminacji Emergenza Festival jak i jako PozytON w czasie festiwalu Najcieplejsze Miejsce Na Ziemi czy organizowanej przez nich klinice leczenia tańcem czyli Rehabilidancehall. Powiem szczerze nie jest to łatwe zadanie, ich wrodzone ADHD sprawia, że ciężko złapać ich ostrych ale przecież o to chodzi żeby na scenie się działo, na występach PozytON Sound zdecydowanie dzieje się...


Salvation & Yardee & Raspoll & Kłak @ JAHDAS B-DAY BASH (Pub Blender, Bytom 07.02.2015)


Minęło już trochę czasu od urodzin Jahdasa, jeszcze raz 100 lat chopie dla Ciebie i kolejnych 100 takich imprez dla nas. Czas więc na małe przypomnienie i troszkę więcej zdjęć niż pojawiło się na facebooku. Zacznijmy od ekip, które zagrały swoistą rozgrzewkę przed kilkoma wokalnymi showcasemi, a więc Salvation Army Sound, Yardee Crew, Raspoll oraz Kłak.


Active Life @ Emergenza Festival eliminacje Katowice (Katofonia 23.01.2015)


Ostatnim zespołem, który zaprezentował się na scenie w Katofonii był Active Life z Tarnowskich gór. Było to rodzynek pośród wykonawców tego wieczoru ponieważ jako jedyny posiada w składzie kobietę i to na wokalu. Jak wiadomo zarówno muzyka jak i kobiety łagodzą obyczaje i to Gabrieli Strzeleckiej, wokalistce Active Life przypadło w udziale uspokoić atmosferę i wygasić koncert. Pop-rockowy repertuar zespołu nadawał się do tego świetnie, a po ich występie pozostało już tylko ogłoszenie wyników...


Cayenne @ Emergenza Festival eliminacje Katowice (Katofonia 23.01.2015)


Przedostatnim zespołem jaki zaprezentował się na scenie Katofonii był katowicki zespół Cayenne. Wpisali się w panujący tego dnia rockowy wydźwięk koncertu serwując dawkę trash i heavy metalu. Cayenne zagrali całkiem dobrze ale cóż, ja już swoich faworytów miałem i to się nie zmieniło.


Cold Calculated @ Emergenza Festival eliminacje Katowice (Katofonia 23.01.2015)


Robimy szybki przeskok, po The Posit na scenie pojawili się Dżentelmenels, których zdjęcia już zostały opublikowane i tak lądujemy przy Cold Calculated. Zespół to stosunkowo młody stażem, założony został na początku roku 2013, a jak wynika z listy koncertów na dobre zaczęli działać w roku 2014, ale już mający na swoim koncie sukcesy i wyróżnienia na różnych festiwalach. W moim osobistym odczuciu wyróżnienia jak najbardziej zasłużone. W głosowaniu publiki zespół nie znalazł się na miejscu premiowanym awansem, jednakże organizatorzy mają w zanadrzu dzikie karty, Jeżeli Cold Calculated takiej nie otrzymają będzie to ogromny błąd. W moim osobistym rankingu uzupełniają oni podium za Dżentelmenels i Part of the Beginning. Wielki plus za bardzo charyzmatycznego frontmana choć i reszta członków zasługuje na wyróżnienie.


The Posit @ Emergenza Festival eliminacje Katowice (Katofonia 23.01.2015)


Po mocnym uderzeniu jakie zaserwowały nam IF WE DIE BEFORE oraz Part of the Beginning przyszedł czas na spokojniejsze rytmy, które zaserwował zespół The Posit. W zespole zdecydowanie na czoło wychodzi jego wokalista, a to za sprawą swojej ekspresyjności, można się tylko domyślać jak szalałby gdyby miał nieco więcej miejsca na scenie niż w Katofonii.


Part of the Beginning @ Emergenza Festival eliminacje Katowice (Katofonia 23.01.2015)


Po Post HC, które zaserwowali IF WE DIE BEFORE nastąpiło jeszcze większe pierdolnięcie 
uderzenie czyli Metalcore/Deathcore w wykonaniu Part of the Beginning. Jak już wspomniałem moimi faworytami tego dnia byli Dżentelmenels ale to Part of the Beginning stawiam na drugim miejscu. Nadal nie jest to ten rodzaj hard core'u jaki lubię, wolę bardziej melodyjny wokal, ale Panowie zdecydowanie dawali radę. Ich świetny występ zaowocował nominacją do półfinału, gratulacje!


IF WE DIE BEFORE @ Emergenza Festival eliminacje Katowice (Katofonia 23.01.2015)


Kolejnym zespołem, który zaprezentował się w Katofonii był Sosnowiecki IF WE DIE BEFORE. Ten występ już zachował się w mojej pamięci, na pewno również dzięki faktowi że gatunek prezentowany przez ten młody zespół jest bliższy moim upodobaniom, ostatnio coraz częściej w moich głośnikach brzmi hard core. IF WE DIE BEFORE określają swoją muzykę jako Post Hard Core/Djent, nie przepadam za tego typu wokalem i dokładnie takich brzmień nie słucham w domu to koncertowo prezentowało się to całkiem dobrze. Na pewno na tyle dobrze, że zyskali aprobatę zgromadzonej publiczności i przeszli do następnej rundy, gratulacje!


GibderFensoN @ Emergenza Festival eliminacje Katowice (Katofonia 23.01.2015)


Kolejny zespołem, który zaprezentował się na scenie był rockowy GibderFensoN. Przyznam, że nie za wiele potrafię powiedzieć o tym występie, przy tej liczbie zespołów jednego dnia i czasie jaki minął w głowie zostało mi mniej niż połowa występów. Na pewno wpływ na to miał fakt, że tego typu muzyka mnie osobiście nie rusza ale nie znaczy to, że jest zła.


Post Proffesion @ Emergenza Festival eliminacje Katowice (Katofonia 23.01.2015)


Pierwszym koncertem, który tego dnia w Katofonii miałem okazję wysłuchać był występ metalowej kapeli z Sosnowca Post Profession. Nie jestem fanem metalu, choć słuchało się go trochę w młodości, ale tego co zaprezentowali Post Profession słuchało się dobrze. Nie jestem pewien w 100%, a organizatorzy szczętnie ukrywają tą informację, ale Sosnowiczanie chyba znaleźli się wśród zespołów które awansowały dalej.


Dżentelmenels @ Emergenza Festival eliminacje Katowice (Katofonia 23.01.2015)


Czas rozpocząć kolejny cykl, będzie to seria mini galerii z koncertów które odbyły się w ramach pierwszego dnia eliminacji Emergenza Festival 2015 w Katowicach. Zacznę przewrotnie niechronologicznie, a od zespołu, który ściągnął mnie do Katofonii tego piątkowego wieczoru, a byli to Dżentelmenels. Formuła Emergenzy jest taka, że każdy zespół ma 30 minut na prezentację razem z zainstalowaniem się na scenie. Oczywiście wcześniej każdy zespół ma soundcheck jednak ze względów na pracę i odległość Dżentelmenels musieli przenieść soundcheck na bezpośrednio przed koncertem co jeszcze bardziej skróciło ich czas. Zostało niecałe 20 minut jednak to wystarczyło, prezentując się na tle różnych odmian rocka, ich mieszanka hip-hopu, funka i reggae zdecydowanie się wyróżniła i to nie tylko stylistycznie. Chłopaki w tym krótkim czasie pozamiatali i na twarzach wielu osób, które nie wiedziały czego się spodziewać widać było uśmiech, zdziwienie, zadowolenie. Taki występ musiał dać awans do następnej rundy i tak też Dżentelmenels zameldowali się w półfinale.


Zjednoczenie Sound System (Prokultura, Katowice 30.01.2015r)


W miniony piątek to Klubu Prokultura (dawny Gugalander) zawitała zasłużona warszawska ekipa Zjednoczenie Sound System i to w pełnym, aktualnie aktywnym, składzie. Zaznaczenie aktualnej aktywności jest bardzo ważne bo ze Zjednoczenia się nie odchodzi, członkami choć uśpionymi wciąż są Manana i Mr. Reggenerator. Nie-koncert Zjednoczenia promował ich świeżo wydany album pod tytułem "Inity", kto się zastanawia czy kupić niech się nie zastanawia, niech kupuje. Pablopavo i Diego oprócz utworów regularnych co jakiś czas popisywali się umiejętnościami freestylowania i to na tematy zadane przez publikę, a umiejętności te są nieprzeciętne. Dla mnie ten duet wokalny wraz z Dadym Bozo z Jam Vibes to Top3 polskiego raggamuffin, dla miłośnika takiej nawijki ich nie-koncert to wydarzenie, którego nie można ominąć. Jedynym kamyczkiem wrzuconym do tego pięknego ogródka było miejsce, które nie nadaje się na sesje soundsystemowe, oraz forma showcase zamiast soundsystem-stylee, ale to już zapewne wymóg trasy promującej album. Niemniej ja czekam na wizytę Zjednoczenia w pełnej soundsytemowej formie.


Ga-Ga Zielone Żabki (Underground Pub, Tychy 17.01.2015)


Jako ostatnia na scenie Underground Pub pojawiła się formacja Ga-Ga Zielone Żabki. Jest to projekt łączący repertuar dwóch zespołów których założycielem i wokalistą był S'malec (teraz występujący pod imieniem Madhu), Ga-Ga oraz Zielone Żabki. Obie te kapele są kultowe na Polskiej scenie punkowej, a przynajmniej były w środowisku kołobrzeskich punków na początku wieku ;) Pamiętam, że jednym z pierwszych utworów punkowych jakie usłyszałem był Numerek w krzaczkach, a jak ktoś z załogantów wszedł w posiadanie kasety z materiałem "Rebelia" poczułem wielkie podekscytowanie i nie mogłem się doczekać kiedy będę ją mógł pożyczyć i skopiować. Ale podczas samego koncertu nie mieliśmy do czynienia z legendą nagryzioną zębem czasu, koncert był bardzo energiczny, a S'malec szalał na scenie i szybko nawiązał bardzo dobry kontakt z publiką. Jedynym minusem był fakt, że musiałem wyjść przed końcem ale S'malec z ekipa za około miesiąc pojawi się w Katowicach więc będzie okazja nadrobić. Niech podsumowaniem jakości koncertów The Bastard i Ga-Ga Zielone Żabki będzie fakt, że sięgnąłem po zakurzone już i dawno nie słuchane płyty z półki z punkiem :)



The Bastard (Underground Pub, Tychy 17.01.2015)


Po rock'n'rollowych Rusty Rain i ska/reggaowej Krzywej Alternatywie w Tyskim Underground Pub przyszedł czas na punkowe uderzenie, a wykonali je The Bastard z Myślenic. Przyznam, że nazwa ta przed koncertem kompletnie nic mi nie mówiła, powstali w roku, w którym moje zainteresowania muzyczne mocno odpłynęły od punk rocka i jak już go słuchałem to kapele, które już zdążyłem poznać. Od 2007 roku sytuacja niewiele się zmieniła, punk w moich głośnikach brzmi rzadko, a jak już to raczej klasyka niż młodsze kapele. Koncert to jednak co innego, na żywo punk rock niezmiennie wywołuje na mojej twarzy uśmiech i nóżka chodzi. Nie inaczej było podczas koncertu The Bastard, jest to kawał bardzo dobrego, bezkompromisowego punk rocka i cieszę się, że miałem okazję ich usłyszeć i zobaczyć.