Krzywa Alternatywa @ Emergenza Festiwal eliminacje Katowice (Katofonia 20.02.2015)


Zwieńczeniem pierwszej rundy eliminacji Festiwalu Emergenza w Katowicach był koncert Krzywej Alternatywy. Po koncertach w Leśniczówce oraz podczas koncercie organizowanym przez Polish Independent Scene w Tychach był to już mój trzeci koncert Krzywej w tym roku. Po koncercie basista, Pietia, wiedząc, że zawsze piszę kilka słów o koncercie poprosił o kilka dobrych słów. Piotrek serio? Nie widziałeś co działo się pod sceną? Po takim przyjęciu żadne namowy nie są konieczne, był po prostu ogień!!! Emergenza to dość specyficzna impreza, zespoły same rozprowadzają bilety, a o awansie decydują głosy zebranej publiczności. Powoduje to, że często zespoły przyjeżdżają z własną publiką i zapewniają sobie więcej głosów. Nie ma w tym nic złego, takie zasady, jednakże odbija się to często negatywnie na zespołach, które przyjeżdżają z dalej położonych miejscowości. Takie zespoły muszą zagrać 2 razy lepiej, żeby zdobyć serca publiki, która w większości ma swoich faworytów już na starcie. Nie będę ukrywał, ja też zawsze mam swojego faworyta jeszcze przed koncertem ale regulamin dozwala głosowanie na wiele zespołów więc jak jakiś zespół bardzo mi się spodoba nie waham się podnieść ręki. 
Krzywa Alternatywa przyjechała z Oświęcimia, "swoich" miała pod sceną miała ze 4-5 osób z tego co wiem ale głosów zdobyła aż 30. Nie ma w tym nic dziwnego, chłopaki dzięki swojej energii porywają ludzi do zabawy i to było widać, pod sceną zebrało się sporo ludzi świetnie się bawiących. Coś czuję, że zdobyli jakiś nowych fanów, tak dzieje się za każdym razem, z tych "swoich" którzy przybyli do Katofonii dwie osoby usłyszały Krzywą pierwszy raz w tym roku, teraz są wiernymi fankami :) Na koniec napiszę, nawet jeżeli w domu nie często słuchasz takiej muzyki przyjdź na koncert bo warto! Krzywa Alternatywa wie jak rozkręcić dobrą zabawę i ludzie po ich koncercie wychodzą z przemoczonymi od potu koszulkami.



The Flee @ Emergenza Festiwal eliminacje Katowice (Katofonia 20.02.2015)


Podczas pierwszego dnia eliminacji Emergenzy na 9 zespołów, które widziałem była tylko jednak kobieta, trzeciego dnia widziałem tylko 3 zespoły ale miałem okazje podziwiać aż dwie piękne wokalistki, cóż za miła odmiana. Tą drugą kobietą była wokalistka pochodzącego z Pszczyny zespołu The Flee. Zespół określa swoją muzykę New Prog/ Alternative, a wśród inspiracji wymienia The Doors, Muse, Paramore, Brodka czy  Grzegorz Ciechowski. Ja na nazwach gatunków się nie znam i nie potrafię powiedzieć czy rzeczywiście podane gatunki są adekwatne, sam dzielę muzykę na tą dobrą i zła (lub bardziej tą która mi się podoba i która mi się nie podoba), a nazw gatunków używam bardzo ogólnych w rozmowach ze znajomymi. Dla mnie to był dobrze zagrany rock, choć nie taki jaki lubię najbardziej ale doceniam zdolności muzyków i głos wokalistki. Brakowało mi trochę energii, którą osobiście bardzo wysoko cenię w występach scenicznych, ale to mogło być spowodowane przez widoczną tremę wokalistki. Ale przecież trema nie jest niczym złym, szczególnie na początku, a zespół powstał ledwie w zeszłym 2013 roku (2014 podany jako premiera na zespołowym profilu na facebook'u to rok premiery EPki). 


Vena Valley @ Emergenza Festival eliminacje Katowice (Katofonia 20.02.2015)


Dzień przed ZANZIHALL miałem okazję uczestniczyć w trzecim dniu katowickich eliminacji polskiej edycji festiwalu Emergenza. Była to już kolejna moja wizyta na tym wydarzeniu, w tym roku uczestniczyłem w pierwszym dniu eliminacji Emergenzy gdzie pojawiłem się na zaproszenie Dżentelmenels. Tym razem zaproszenie dostałem od Krzywej Alternatywy, którzy mieli wystąpić w dniu czwartym ale z uwagi na ograniczenie eliminacji do dni trzech wystąpili w piątek. Z uwagi na zmiany chłopaki nie mogli pojawić się wcześniej niż o godzinie 21, przez co miałem okazję zobaczyć jedynie 3 koncerty. Pierwszym z tej trójki był występ Vena Valley z Częstochowy. Grają oni klasycznego rocka z którym idealnie pasującym zadziornym, mocnym wokalem. Ciężko mi ocenić jak wypadli na tle innych zespołów, bo tych nie widziałem ale brzmiało to na prawdę nieźle i awans dalej na pewno nie byłby niespodzianką, w głosowaniu jednak przepadli.


Salvation Army Sound & Yardee Crew @ ZAZNZIHALL (Zanzibar, Chorzów 21.02.2015)


Stało się, po wielu różnych imprezach na których byłem jako uczestnik w Chorzowskim Zanzibarze wreszcie udało mi się tam zawitać z aparatem. Zajęło mi ponad rok mojej przygody z aparatem w ręce zanim sztuka ta mi się udała ale było to spowodowane raczej brakiem imprez, które by mnie tam ściągnęły. Na szczęście w końcu się udało, a to za sprawą debiutującej imprezy ZANZIHALL, ja osobiście trzymam mocno kciuki aby był to początek cyklu bo wreszcie nie musiałem jechać samochodem na imprezę i mogłem się napić piwa z fantastycznymi ludźmi, których miałem okazję poznać na przestrzeni ostatnich miesięcy :) 

Za muzykę odpowiadały zaprzyjaźnione składy, a mianowicie Yardee Crew oraz Salvation Army Sound, obie te ekipy miałem okazję fotografować podczas niedanych urodzin Jahdasa (tam Yardee było reprezentowane przez Ratka), a dodatkowo Yardee Crew w poszerzonym składzie podczas Najcieplejszego Miejsca na Ziemi a Salvation Army Sound podczas Andrzejkowe SKA&REGGAE'Night CZYLI ANDRZEJ PODAJ KLUCZE! Bawiłem się świetnie i tym bardziej mam nadzieje na kolejne edycje wydarzenia, jak już napisałem Chorzów potrzebuje, Chorzów zasługuje, Chorzów domaga się imprezy reggae i dancehall!!! 

Na koniec dziękuję chłopakom za wspomnienie oraz dedykację dla mojej osoby podczas imprezy, to dla mnie dużo znaczy. Jako introwertyk mam problemy z nawiązywaniem kontaktów z ludźmi, a fotografia pozwala mi skrócić dystans i ułatwia poznawanie kolejnych fantastycznych ludzi, część z nich była obecna w sobotę w Zanzi, Big Up ludziska!!! Rozpisałem się tym razem i trochę uzewnętrzniłem ale jako, że zdjęcia już pojawiły się na Facebooku pewnie i tak mało kto tu zajrzy :)



Dancehall Family & Swaggout @ JAHDAS B-DAY BASH (Pub Blender, Bytom 07.02.2015)


W relacji z jednego z pierwszych moich spotkań z Dancehall Family, które miało miejsce podczas festiwalu Najcieplejsze Miejsce na Ziemi napisałem że "Dancehall to nie tylko muzyka ale także, a może przede wszystkim, taniec". Kolejne imprezy imprezy coraz bardziej przekonują mnie do prawdziwości tego zdania, do tego stopnia że sam nieśmiale zacząłem ruszać nóżką, choć tańcem bym tego jeszcze nie nazwał. Na szczęście organizatorzy różnych "potańcówek" podzielają moje zdanie i Jahdas nie jest tu żadnym wyjątkiem. Oprócz wspomnianych już Dancehall Family  zaproszona byłą również ekipa Swaggout, których widziałem po raz pierwszy ale czuję że nie ostatni. Występy grup tanecznych to element, który wprowadza nieco ożywienia podczas każdej imprezy, stanowią pewne złamanie schematu i są świetnym "przerywnikiem" (przepraszam za to określenie wszystkie tancerki i tancerzy, mam tu na myśli pozytywny przerywnik) między kolejnymi wokalistami. Na tyle przyzwyczaiłem się do tego elementu imprez, że gdy w końcu na którejś go zabrakło poczułem niedosyt.. Któż nie lubi oglądać pięknych dziewczyn w energicznym i zmysłowym tańcu? Z kronikarskiego obowiązku dodam, że w ekipie Swaggout tańczył również jeden męski osobni, żeby nie było:)


Deadly Hunta & Chieftain Joseph @ JAHDAS B-DAY BASH (Pub Blender, Bytom 07.02.2015)


Chwila przerwy w pracy nad najnowszymi zdjęciami to dobry czas na publikację czegoś co gotowe już czekało na swój moment. Gwiazdą wieczoru podczas urodzin Jahdas'a, oprócz samego solenizanta oczywiście, był Deadly Hunta któremu towarzyszył Chieftain Joseph. Występ tej pary to już tradycja Jahdas'owych urodzin i takie tradycje powinny być kultywowane jak najdłużej. Próbowałem napisać coś o tym występie ale nie w głowie nie pojawiają się żadne sensowne słowa poza tym, że był to bardzo dobre. Deadly Hunta trzeba po prostu sprawdzić, zobaczyć go w akcji na żywo osobiście. Na szczęście dzięki bliskim kontaktom z naszym krajem, a szczególnie z Jahdasem odwiedza on nas dość regularnie i oby nic w tej kwestii się nie zmieniało. 


TaLLib @ JAHDAS B-DAY BASH (Pub Blender, Bytom 07.02.2015)


Kolejnym wokalistą, który pojawił się na scenie był reprezentant Lublina TaLLib. Zgodnie z rozpiską miał pojawić się w duecie ze Sztosem jednak młodszy z braci nie dojechał. Nie przeszkodziło to TaLLib'owi porwać zgromadzoną pod sceną publikę do zabawy, a zabawa ta była bardzo ekspresyjna. Pomimo stoperów w uszach momentami lepiej słyszałem jak refren dośpiewują damskie przedstawicielki publiki niż sam TaLLib. Nic tylko pozazdrościć posłuchu u płci pięknej :)


Mademoiselle Carmel @ JAHDAS B-DAY BASH (Pub Blender, Bytom 07.02.2015)


Pod koniec relacji z występu pojawiła PozytON'ów pojawiła się zapowiedź kolejnej artystki, która złapała za mikrofon tego dnia, a była to Mademoiselle Carmel, wokalistka poznańskiego G-Hot Sound. Był to pierwszy raz kiedy miałem okazję widzieć ją na żywo, już wiem, że nie ostatni i to nie tylko dlatego że z uwagi na wzajemną sympatię z ekipą PozytON Sound będzie gościć na śląsku, to po prostu bardzo zdolna i ciekawa wokalistka. Na polskiej scenie nie mamy wcale wiele kobiet ale wcale mi nie to nie przeszkadza jeżeli te które są prezentują taki poziom jak Mademoiselle Carmel. Ta mieszanka kobiecości i zadziorności mnie urzekła i czekam na jej nadchodzącą Ep-kę a ta ma pojawić się 8 marca.


PozytON Sound @ JAHDAS B-DAY BASH (Pub Blender, Bytom 07.02.2015)


Po "rozgrzewce" (mam nadzieje, że nikt się nie obrazi za to określenie) na urodzinach Jahdasa nadszedł czas na wokalne showcase'y. Jako pierwsi na scenie pojawili się Kosa i Molo z Gliwickiego PozytON Sound. Nie był to pierwszy raz kiedy miałem okazję fotografować tych dwóch szaleńców w akcji, zarówno z ich zespołem Dżentelmenels podczas Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy czy eliminacji Emergenza Festival jak i jako PozytON w czasie festiwalu Najcieplejsze Miejsce Na Ziemi czy organizowanej przez nich klinice leczenia tańcem czyli Rehabilidancehall. Powiem szczerze nie jest to łatwe zadanie, ich wrodzone ADHD sprawia, że ciężko złapać ich ostrych ale przecież o to chodzi żeby na scenie się działo, na występach PozytON Sound zdecydowanie dzieje się...


Salvation & Yardee & Raspoll & Kłak @ JAHDAS B-DAY BASH (Pub Blender, Bytom 07.02.2015)


Minęło już trochę czasu od urodzin Jahdasa, jeszcze raz 100 lat chopie dla Ciebie i kolejnych 100 takich imprez dla nas. Czas więc na małe przypomnienie i troszkę więcej zdjęć niż pojawiło się na facebooku. Zacznijmy od ekip, które zagrały swoistą rozgrzewkę przed kilkoma wokalnymi showcasemi, a więc Salvation Army Sound, Yardee Crew, Raspoll oraz Kłak.


Active Life @ Emergenza Festival eliminacje Katowice (Katofonia 23.01.2015)


Ostatnim zespołem, który zaprezentował się na scenie w Katofonii był Active Life z Tarnowskich gór. Było to rodzynek pośród wykonawców tego wieczoru ponieważ jako jedyny posiada w składzie kobietę i to na wokalu. Jak wiadomo zarówno muzyka jak i kobiety łagodzą obyczaje i to Gabrieli Strzeleckiej, wokalistce Active Life przypadło w udziale uspokoić atmosferę i wygasić koncert. Pop-rockowy repertuar zespołu nadawał się do tego świetnie, a po ich występie pozostało już tylko ogłoszenie wyników...


Cayenne @ Emergenza Festival eliminacje Katowice (Katofonia 23.01.2015)


Przedostatnim zespołem jaki zaprezentował się na scenie Katofonii był katowicki zespół Cayenne. Wpisali się w panujący tego dnia rockowy wydźwięk koncertu serwując dawkę trash i heavy metalu. Cayenne zagrali całkiem dobrze ale cóż, ja już swoich faworytów miałem i to się nie zmieniło.


Cold Calculated @ Emergenza Festival eliminacje Katowice (Katofonia 23.01.2015)


Robimy szybki przeskok, po The Posit na scenie pojawili się Dżentelmenels, których zdjęcia już zostały opublikowane i tak lądujemy przy Cold Calculated. Zespół to stosunkowo młody stażem, założony został na początku roku 2013, a jak wynika z listy koncertów na dobre zaczęli działać w roku 2014, ale już mający na swoim koncie sukcesy i wyróżnienia na różnych festiwalach. W moim osobistym odczuciu wyróżnienia jak najbardziej zasłużone. W głosowaniu publiki zespół nie znalazł się na miejscu premiowanym awansem, jednakże organizatorzy mają w zanadrzu dzikie karty, Jeżeli Cold Calculated takiej nie otrzymają będzie to ogromny błąd. W moim osobistym rankingu uzupełniają oni podium za Dżentelmenels i Part of the Beginning. Wielki plus za bardzo charyzmatycznego frontmana choć i reszta członków zasługuje na wyróżnienie.


The Posit @ Emergenza Festival eliminacje Katowice (Katofonia 23.01.2015)


Po mocnym uderzeniu jakie zaserwowały nam IF WE DIE BEFORE oraz Part of the Beginning przyszedł czas na spokojniejsze rytmy, które zaserwował zespół The Posit. W zespole zdecydowanie na czoło wychodzi jego wokalista, a to za sprawą swojej ekspresyjności, można się tylko domyślać jak szalałby gdyby miał nieco więcej miejsca na scenie niż w Katofonii.


Part of the Beginning @ Emergenza Festival eliminacje Katowice (Katofonia 23.01.2015)


Po Post HC, które zaserwowali IF WE DIE BEFORE nastąpiło jeszcze większe pierdolnięcie 
uderzenie czyli Metalcore/Deathcore w wykonaniu Part of the Beginning. Jak już wspomniałem moimi faworytami tego dnia byli Dżentelmenels ale to Part of the Beginning stawiam na drugim miejscu. Nadal nie jest to ten rodzaj hard core'u jaki lubię, wolę bardziej melodyjny wokal, ale Panowie zdecydowanie dawali radę. Ich świetny występ zaowocował nominacją do półfinału, gratulacje!


IF WE DIE BEFORE @ Emergenza Festival eliminacje Katowice (Katofonia 23.01.2015)


Kolejnym zespołem, który zaprezentował się w Katofonii był Sosnowiecki IF WE DIE BEFORE. Ten występ już zachował się w mojej pamięci, na pewno również dzięki faktowi że gatunek prezentowany przez ten młody zespół jest bliższy moim upodobaniom, ostatnio coraz częściej w moich głośnikach brzmi hard core. IF WE DIE BEFORE określają swoją muzykę jako Post Hard Core/Djent, nie przepadam za tego typu wokalem i dokładnie takich brzmień nie słucham w domu to koncertowo prezentowało się to całkiem dobrze. Na pewno na tyle dobrze, że zyskali aprobatę zgromadzonej publiczności i przeszli do następnej rundy, gratulacje!


GibderFensoN @ Emergenza Festival eliminacje Katowice (Katofonia 23.01.2015)


Kolejny zespołem, który zaprezentował się na scenie był rockowy GibderFensoN. Przyznam, że nie za wiele potrafię powiedzieć o tym występie, przy tej liczbie zespołów jednego dnia i czasie jaki minął w głowie zostało mi mniej niż połowa występów. Na pewno wpływ na to miał fakt, że tego typu muzyka mnie osobiście nie rusza ale nie znaczy to, że jest zła.


Post Proffesion @ Emergenza Festival eliminacje Katowice (Katofonia 23.01.2015)


Pierwszym koncertem, który tego dnia w Katofonii miałem okazję wysłuchać był występ metalowej kapeli z Sosnowca Post Profession. Nie jestem fanem metalu, choć słuchało się go trochę w młodości, ale tego co zaprezentowali Post Profession słuchało się dobrze. Nie jestem pewien w 100%, a organizatorzy szczętnie ukrywają tą informację, ale Sosnowiczanie chyba znaleźli się wśród zespołów które awansowały dalej.


Dżentelmenels @ Emergenza Festival eliminacje Katowice (Katofonia 23.01.2015)


Czas rozpocząć kolejny cykl, będzie to seria mini galerii z koncertów które odbyły się w ramach pierwszego dnia eliminacji Emergenza Festival 2015 w Katowicach. Zacznę przewrotnie niechronologicznie, a od zespołu, który ściągnął mnie do Katofonii tego piątkowego wieczoru, a byli to Dżentelmenels. Formuła Emergenzy jest taka, że każdy zespół ma 30 minut na prezentację razem z zainstalowaniem się na scenie. Oczywiście wcześniej każdy zespół ma soundcheck jednak ze względów na pracę i odległość Dżentelmenels musieli przenieść soundcheck na bezpośrednio przed koncertem co jeszcze bardziej skróciło ich czas. Zostało niecałe 20 minut jednak to wystarczyło, prezentując się na tle różnych odmian rocka, ich mieszanka hip-hopu, funka i reggae zdecydowanie się wyróżniła i to nie tylko stylistycznie. Chłopaki w tym krótkim czasie pozamiatali i na twarzach wielu osób, które nie wiedziały czego się spodziewać widać było uśmiech, zdziwienie, zadowolenie. Taki występ musiał dać awans do następnej rundy i tak też Dżentelmenels zameldowali się w półfinale.


Zjednoczenie Sound System (Prokultura, Katowice 30.01.2015r)


W miniony piątek to Klubu Prokultura (dawny Gugalander) zawitała zasłużona warszawska ekipa Zjednoczenie Sound System i to w pełnym, aktualnie aktywnym, składzie. Zaznaczenie aktualnej aktywności jest bardzo ważne bo ze Zjednoczenia się nie odchodzi, członkami choć uśpionymi wciąż są Manana i Mr. Reggenerator. Nie-koncert Zjednoczenia promował ich świeżo wydany album pod tytułem "Inity", kto się zastanawia czy kupić niech się nie zastanawia, niech kupuje. Pablopavo i Diego oprócz utworów regularnych co jakiś czas popisywali się umiejętnościami freestylowania i to na tematy zadane przez publikę, a umiejętności te są nieprzeciętne. Dla mnie ten duet wokalny wraz z Dadym Bozo z Jam Vibes to Top3 polskiego raggamuffin, dla miłośnika takiej nawijki ich nie-koncert to wydarzenie, którego nie można ominąć. Jedynym kamyczkiem wrzuconym do tego pięknego ogródka było miejsce, które nie nadaje się na sesje soundsystemowe, oraz forma showcase zamiast soundsystem-stylee, ale to już zapewne wymóg trasy promującej album. Niemniej ja czekam na wizytę Zjednoczenia w pełnej soundsytemowej formie.


Ga-Ga Zielone Żabki (Underground Pub, Tychy 17.01.2015)


Jako ostatnia na scenie Underground Pub pojawiła się formacja Ga-Ga Zielone Żabki. Jest to projekt łączący repertuar dwóch zespołów których założycielem i wokalistą był S'malec (teraz występujący pod imieniem Madhu), Ga-Ga oraz Zielone Żabki. Obie te kapele są kultowe na Polskiej scenie punkowej, a przynajmniej były w środowisku kołobrzeskich punków na początku wieku ;) Pamiętam, że jednym z pierwszych utworów punkowych jakie usłyszałem był Numerek w krzaczkach, a jak ktoś z załogantów wszedł w posiadanie kasety z materiałem "Rebelia" poczułem wielkie podekscytowanie i nie mogłem się doczekać kiedy będę ją mógł pożyczyć i skopiować. Ale podczas samego koncertu nie mieliśmy do czynienia z legendą nagryzioną zębem czasu, koncert był bardzo energiczny, a S'malec szalał na scenie i szybko nawiązał bardzo dobry kontakt z publiką. Jedynym minusem był fakt, że musiałem wyjść przed końcem ale S'malec z ekipa za około miesiąc pojawi się w Katowicach więc będzie okazja nadrobić. Niech podsumowaniem jakości koncertów The Bastard i Ga-Ga Zielone Żabki będzie fakt, że sięgnąłem po zakurzone już i dawno nie słuchane płyty z półki z punkiem :)