Ostróda Reggae Festival 2015 4. Dzień


Czwarty i ostatni dzień Ostróda Reggae Festival 2015 i znowu wsiąknął mnie bulwar nad ostródzkim jeziorem, wciągnął mnie tak bardzo że zdążyłem dopiero na końcówkę uwielbianych przeze mnie Chonabibe. Musze nad tym popracować, mniej spać, być bardziej asertywnym albo cokolwiek co sprawi, że o 15 będę się meldował na terenie czerwonych koszar gdy startują koncerty. Na szczęście dzień ten krył jeszcze kilka rodzynków na które mocno czekałem. Zaraz po Chonabibe na scenie pojawili się Bob One i Bas Tajpan, nowością w ich przypadku było to, że pojawili się na dużej scenie a nie na scenie soundsystemowej jak zazwyczaj. Zapewne umożliwiła im to druga nowość dla tego duetu, a mianowicie pojawienie się na scenie oprócz DJ Hopbeata żywego perkusisty, Darka znanego mi z Dżentelmenels. Po Bobie i Basie nadszedł czas na koncert dla mnie wyjątkowy. Wrocławskie Tumbao kilkanaście lat temu miało zagrać koncert w Kołobrzegu, koncert się nie odbył ale dzięki temu poznałem ich twórczość i zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Niestety zespół krótko po tym zakończył działalność i nie dane było mi ich widzieć na żywo, na szczęście reaktywowali się na tegoroczną Ostródę ale mam nadzieję że nie tylko na ten jeden koncert i wrócą do regularnego grania. Po nich nadszedł czas na dwie jamajskie gwiazdy, świetnego i bardzo popularnego w naszym kraju Protoje oraz wulkan energii, prawdziwą legendę, króla ognia czyli Capleton'a. Dzień jak i cały festiwal na Red Stage zakończył polski akcent w postaci supergrupy Duberman. Jak każdego dnia skupiałem się na wydarzeniach dziejących się na Red Stage, a Green Stage odwiedzałem w tzw. przelocie, ostatni dzień to Dub Day na scenie Green.


Ostróda Reggae Festival 2015 3. Dzień


Bez zbędnych wstępów czas na trzeci dzień Ostróda Reggae Festival 2015. Dzień ten stał pod znakiem World Reggae Contest czyli światowego konkursu dla zespołów, który zastąpił dotychczasowy konkurs dla polskich młodych kapel. Konkurs ten został zorganizowany w wspólnie z serwisem Reggaeville czyli najwiekszym na świecie serwisem internetowym o muzyce Reggae. W konkursie wystąpiły Nova Raiz z Brazylii, Shanty z Wielkiej Brytani, polskie Dubska, Chainska Brassika z Wielkiej Brytanii oraz The Banyans z Francji.Moim faworytem byli grający SKA Chainska Brassika, jak się później okazało byli nie tylko moim faworytem i wygrali cały konkurs. Po konkursie nadszedł czas na dwa wielkie koncerty zagranicznych gwiazd w postacji Raging Fyah oraz Gentleman, a na koniec tradycyjnie polski akcent czyli niezwykle popularny w ostatnim roku Damian Syjonfam. Z kronikarskiego obowiązku dodam, że na Green Stage mieliśmy Dancehall Day.


Ostróda Reggae Festival 2015 2. Dzień


Minęły ponad 2 miesiące od ostatniej publikacji na blogu, to wręcz karygodne i obiecuję się poprawić. Po Ostródzie musiałem troszkę odpocząć, zdążyłem już wznowić działalność na moim profilu facebook ale tutaj wciąż była cisza. Czuję, że nie ruszę dalej póki nie podzielę się z wami w tym miejscu resztą zdjęć z Ostródy. Co prawda wszystkie te zdjęcia zostały opublikowane na facebooku Riddim.pl ale przyzwoitość nakazuje opublikować je również tutaj.
Choć pamięć już nie ta to jednak najważniejsze wspomnienia z dnia 7 sierpnia pozostały. Sama Ostróda oferuje fantastyczne rozrywki w postaci pięknego jeziora z molo oraz bulwarem. W miejscu tym jest tak pięknie i błogo, że nie chce się ruszać i w ten właśnie sposób nie udało mi się zdążyć na występy Sielska oraz November Project. Całe szczęście festiwal w Ostródzie oferuje tyle fantastycznych koncertów, że szybko zapomniałem o utracie tych dwóch. Tego dnia na scenie głównej zaprezentowali się The Relievers, Fyah Keppers, Izrael w wyjątkowym koncercie prezentując utwory legendarnej Kultury, Richie Cambpell, Black Roots  oraz Tabu. Odpuszczę sobie szczegółowe opisywanie poszczególnych koncertów, napiszę tylko że Panowie z Black Roots pokazali jak się gra prawdziwe roots, wzruszyłem się podczas tego koncertu. Jednakże pomimo docenienia kunsztu legendy hitem dnia jak i całego festiwalu był występ Richie Campbell'a, wiele oczekiwałem po tym koncercie ale to co zobaczyłem przerosło moje oczekiwania. Przez małe nieporozumienie ochrona po trzech utworach zakomunikowała, że to koniec zdjęć ale dzięki temu mogłem odłożyć oddać się nieskrępowanemu szaleństwu :)