Lost in Dust @ Pub Korba 06.01.2017


Po krótkiej przerwie na scenę wyszli Lost in Dust, Bytomski wciąż młody zespół grający hard rock. Młody zarówno wiekiem członków jak i stażem bo na swój początek datują na sierpień 2014. Moja pierwsza styczność z zespołem miała miejsce niecały rok po powstaniu w ramach półfinału katowickiego Emergenza Festival. O ile o samej Emergenzie mam niezbyt dobre zdanie to dzięki tym koncertom poznałem kilka fajnych kapel i nawiązałem kilka bardzo owocnych znajomości. Jedną z tych fajnych kapel byli właśnie zagubieni w kurzu, zespół wtedy dość surowy i grający w określonym stylu i niezbyt wychylający się poza ramy tego stylu. To oczywiście nie jest zarzut bo koncert mi się podobał i zauważyłem potencjał, podczas głosowania podniosłem swoją rękę. Po niecałych dwóch latach od poznania i ok roku od ostatniego mojego koncertu Lost in Dust muszę z radością przyznać, że widać progres. Progres zarówno jeśli chodzi o stronę techniczną, mniej jest tej surowości, jak i od strony repertuarowej. To drugie cieszy mnie jeszcze bardziej, widzę że chłopaki nie chcą zamknąć się w swojej szufladce i poszukują brzmień, które urozmaicą ich muzykę. Poszukiwania te może nie zataczają szerokich kręgów, nie są to wycieczki w dalekie rejony ale za to bardzo trafione jak choćby cover Niadary ;)
Na koniec muszę dodać, że zespół zgromadził już całkiem pokaźną rzeszę wiernych fanów, jest to kolejny koncert na, którym jestem i widzę te same twarze. Z rozmów z muzykami różnych zespołów wiem jak tacy fani są ważni, jak dają kopa do działania ale też wiem że nie pojawiają się oni bez powodów :)








































0 komentarze:

Publikowanie komentarza