Totenton & Typytypy @ MSiW, Gliwice 14.01.2017r


Każdy porządny koncert musi mieć solidny support. Nie inaczej było podczas koncertu z okazji premiery debiutanckiego albumu zespołu Dżentelmenels pt. "Pierwszy Promil". Co do samych supportów różne są podejścia, jedni uważają że to świetna okazja żeby wypromować młode zespoły, inni lubią zapraszać lokalne zespoły w celu przyciągnięcia ich znajomych i przyjaciół żeby w razie wtopy frekwencyjnej nie było całkiem pusto na sali. Jaki był klucz podczas zapraszania Totentona i Typytypy? Zarówno żaden z powyższych, a jednocześnie oba po trochu. Wszak Totenton nie jest młodym wilczkiem, a już postacią znaną na lokalnej scenie która z niejednego pieca chleb jadła. Z drugiej strony, z tego co się dowiedziałem, był to trzeci koncert w formule z żywym zespołem TypyTypy. Celem nie było też na pewno ściągnięcie lokalnych fanów bo przecież o tych Dżentelmenels mogą być spokojni, ich koncerty w Gliwicach zawsze ściągają sporą publikę. Decydującym aspektem była zapewne bliskość stylistyczna oraz zwyczajne kumpelstwo, a nawet spowinowacenie poprzez wspólnego perkusistę. I to był strzał w dziesiątkę bo tak dobrany support świetnie rozgrzał publikę, oderwał ją od baru i główna "gwiazda" wchodziła na gotowe. Co do samego występu Totenton & TypyTypy po raz kolejny potwierdziło się to co od dawna powtarzam, raperzy powinni zdecydowanie występować z żywym zespołem, a nie tylko z DJ'em. Taka formuła otwiera całkiem inną przestrzeń, pozwala na inne aranże koncertowe oraz na więcej eksperymentów i improwizacji. Przecież rap wyrasta z kultury i muzyki, które oparte są na improwizacji i jammowaniu więc czemu pozbawiać się takiej możliwości zamykając się w ramach dźwięków już nagranych? Ja zawsze popieram inicjatywy rapu z żywym bandem, szczególnie jak są to twory na takim poziomie jak Totenton & Typytypy!




















0 komentarze:

Prześlij komentarz