Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gospel. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gospel. Pokaż wszystkie posty

CYPIS SOLO Gospel Chwytak & DJ Wiktor w Spirali (17.11.2016r)



Minęło prawie 5 miesięcy od ostatniego posta tutaj ale to wcale nie oznacza, że się obijałem. Wręcz przeciwnie, to było bardzo pracowite lato a jego owoce regularnie pojawiały się na facebook'u. Czas jednak wrócić do regularnego publikowania i tutaj, a zacznę od ostatniej imprezy, na której byłem z aparatem. Agnieszka Karchut, znana mi z cyklu Rehabilidancehall odezwała się do mnie w minionym tygodniu z pytanie czy mam czas w czwartek. Okazało się, że organizuje koncert i potrzebowałaby fotografa, długo nie musiała mnie przekonywać i tak zawitałem w Spirali.
Jako pierwsi na scenie pojawili Chwytak & DJ Wiktor, gwiazdy youtube'a znani z prześmiewczych przeróbek znanych piosenek. Zagrali m.in. przedpremierowy utwór, którego wcześniej nie wykonywali i po nim Chwytak powiedział "zrozumiecie w pełni jak zobaczycie teledysk" i słowa te są idealnym podsumowaniem całego koncertu. Doceniam ten duet za swoją pracę i pomysłowość ale ich utwory dużo tracą jeżeli oddzielimy je od teledysku, wolę wersje youtubowe.
Po Chwytaku na scenę wkroczył Gospel, w zasadzie bez przerwy, wyszedł i rozpoczął koncert przed zaskoczoną publicznością, która dopiero po chwili zorientowała się, że to już trwa. Gospel to prawdziwy psychopata i pojebaniec w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Kolega kiedyś podsyłał mi kawałki Gospela ale nie ruszyły mnie ani trochę. Po koncercie stałem się fanem, wulkan energii, wielka improwizacja, show fenomenalny. Ten sam kolega po usłyszeniu relacji z koncertu zapytał czy jest szansa, że ponownie wybiorę się na koncert Gospela, nawet tak prywatnie, nie dla zdjęć. Odpowiedziałem, że zdecydowanie tak, poproszę więcej tego szaleństwa.
Na koniec na scenę wkroczył Cypis Solo, który okazał się tercetem. Publika była zachwycona i śpiewała teksty, jeżeli chodzi natomiast o mnie to "ruskie techno" to kompletnie nie moja bajka choć mimo, że po zrobieniu kilku zdjęć mogłem się ulotnić zostałem do samego końca więc chyba nie było tak źle ;)