Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Katowice. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Katowice. Pokaż wszystkie posty

#PrzytulSię w Pozytywnej Kawce 17.03.2019r



CLEANxBREAK, TOUCH!, DESZCZ, TORN SHORE @ Faust Katowice 09.06.2018




NANA (IT) / Liars&Sinners (Drzwi Zwane Koniem 03.06.2018r)


Fest Mocny Szlag #5 @ PTG Katowice 19.05.2018

BAiKA @ Record Store Days (Komis Płytowy, Katowice 21.04.2018)


CF98 / This Noise / Liars&Sinners Veganka 21.01.2018



Lost in Dust @ Pub Korba 06.01.2017


Po krótkiej przerwie na scenę wyszli Lost in Dust, Bytomski wciąż młody zespół grający hard rock. Młody zarówno wiekiem członków jak i stażem bo na swój początek datują na sierpień 2014. Moja pierwsza styczność z zespołem miała miejsce niecały rok po powstaniu w ramach półfinału katowickiego Emergenza Festival. O ile o samej Emergenzie mam niezbyt dobre zdanie to dzięki tym koncertom poznałem kilka fajnych kapel i nawiązałem kilka bardzo owocnych znajomości. Jedną z tych fajnych kapel byli właśnie zagubieni w kurzu, zespół wtedy dość surowy i grający w określonym stylu i niezbyt wychylający się poza ramy tego stylu. To oczywiście nie jest zarzut bo koncert mi się podobał i zauważyłem potencjał, podczas głosowania podniosłem swoją rękę. Po niecałych dwóch latach od poznania i ok roku od ostatniego mojego koncertu Lost in Dust muszę z radością przyznać, że widać progres. Progres zarówno jeśli chodzi o stronę techniczną, mniej jest tej surowości, jak i od strony repertuarowej. To drugie cieszy mnie jeszcze bardziej, widzę że chłopaki nie chcą zamknąć się w swojej szufladce i poszukują brzmień, które urozmaicą ich muzykę. Poszukiwania te może nie zataczają szerokich kręgów, nie są to wycieczki w dalekie rejony ale za to bardzo trafione jak choćby cover Niadary ;)
Na koniec muszę dodać, że zespół zgromadził już całkiem pokaźną rzeszę wiernych fanów, jest to kolejny koncert na, którym jestem i widzę te same twarze. Z rozmów z muzykami różnych zespołów wiem jak tacy fani są ważni, jak dają kopa do działania ale też wiem że nie pojawiają się oni bez powodów :)


Pablopavo i Ludziki (Prokultura, Katowice 26.03.2015r)


Od czasu koncertu promującego debiutancką płytę Pablopavo w 2009 roku jakoś nie było mi po drodze z koncertami tego wybitnego artysty. Jego twórczość przyjmuję niemal bezkrytycznie i chłonę jak gąbka każdy kolejny koncert jednak jak przyjeżdżał na Śląsk zagrać koncert to mnie akurat wtedy nie było i nie mogłem uczestniczyć w jego koncertach. Jak już się udało to od razu 4 koncerty w przeciągu dwóch miesięcy, 2 razy ze Zjednoczeniem (raz w Prokulturze i raz podczas Sztuki Basu) oraz 2 razy z Ludzikami. Koncert w ramach Winterreggae odbył się w sali teatralnej Centrum Kultury Studenckiej Mrowisko gdzie miejsca siedzące nie sprzyjały energicznej zabawie więc publika słuchała koncertu na siedząco. Zdecydowanie inaczej było w Prokulturze, publika bawiła się wybornie dając zespołowi dużą dawkę energii. Energii tej było na tyle dużo, że nie dość że wydłużyli pierwszego bisa to jeszcze dali się namówić na trzecie wyjście na scenę i w ramach drugiego bisa zagrali jeszcze jeden utwór. Więcej takich koncertów poproszę!!!



Krzywa Alternatywa @ Emergenza Festiwal eliminacje Katowice (Katofonia 20.02.2015)


Zwieńczeniem pierwszej rundy eliminacji Festiwalu Emergenza w Katowicach był koncert Krzywej Alternatywy. Po koncertach w Leśniczówce oraz podczas koncercie organizowanym przez Polish Independent Scene w Tychach był to już mój trzeci koncert Krzywej w tym roku. Po koncercie basista, Pietia, wiedząc, że zawsze piszę kilka słów o koncercie poprosił o kilka dobrych słów. Piotrek serio? Nie widziałeś co działo się pod sceną? Po takim przyjęciu żadne namowy nie są konieczne, był po prostu ogień!!! Emergenza to dość specyficzna impreza, zespoły same rozprowadzają bilety, a o awansie decydują głosy zebranej publiczności. Powoduje to, że często zespoły przyjeżdżają z własną publiką i zapewniają sobie więcej głosów. Nie ma w tym nic złego, takie zasady, jednakże odbija się to często negatywnie na zespołach, które przyjeżdżają z dalej położonych miejscowości. Takie zespoły muszą zagrać 2 razy lepiej, żeby zdobyć serca publiki, która w większości ma swoich faworytów już na starcie. Nie będę ukrywał, ja też zawsze mam swojego faworyta jeszcze przed koncertem ale regulamin dozwala głosowanie na wiele zespołów więc jak jakiś zespół bardzo mi się spodoba nie waham się podnieść ręki. 
Krzywa Alternatywa przyjechała z Oświęcimia, "swoich" miała pod sceną miała ze 4-5 osób z tego co wiem ale głosów zdobyła aż 30. Nie ma w tym nic dziwnego, chłopaki dzięki swojej energii porywają ludzi do zabawy i to było widać, pod sceną zebrało się sporo ludzi świetnie się bawiących. Coś czuję, że zdobyli jakiś nowych fanów, tak dzieje się za każdym razem, z tych "swoich" którzy przybyli do Katofonii dwie osoby usłyszały Krzywą pierwszy raz w tym roku, teraz są wiernymi fankami :) Na koniec napiszę, nawet jeżeli w domu nie często słuchasz takiej muzyki przyjdź na koncert bo warto! Krzywa Alternatywa wie jak rozkręcić dobrą zabawę i ludzie po ich koncercie wychodzą z przemoczonymi od potu koszulkami.



The Flee @ Emergenza Festiwal eliminacje Katowice (Katofonia 20.02.2015)


Podczas pierwszego dnia eliminacji Emergenzy na 9 zespołów, które widziałem była tylko jednak kobieta, trzeciego dnia widziałem tylko 3 zespoły ale miałem okazje podziwiać aż dwie piękne wokalistki, cóż za miła odmiana. Tą drugą kobietą była wokalistka pochodzącego z Pszczyny zespołu The Flee. Zespół określa swoją muzykę New Prog/ Alternative, a wśród inspiracji wymienia The Doors, Muse, Paramore, Brodka czy  Grzegorz Ciechowski. Ja na nazwach gatunków się nie znam i nie potrafię powiedzieć czy rzeczywiście podane gatunki są adekwatne, sam dzielę muzykę na tą dobrą i zła (lub bardziej tą która mi się podoba i która mi się nie podoba), a nazw gatunków używam bardzo ogólnych w rozmowach ze znajomymi. Dla mnie to był dobrze zagrany rock, choć nie taki jaki lubię najbardziej ale doceniam zdolności muzyków i głos wokalistki. Brakowało mi trochę energii, którą osobiście bardzo wysoko cenię w występach scenicznych, ale to mogło być spowodowane przez widoczną tremę wokalistki. Ale przecież trema nie jest niczym złym, szczególnie na początku, a zespół powstał ledwie w zeszłym 2013 roku (2014 podany jako premiera na zespołowym profilu na facebook'u to rok premiery EPki). 


Vena Valley @ Emergenza Festival eliminacje Katowice (Katofonia 20.02.2015)


Dzień przed ZANZIHALL miałem okazję uczestniczyć w trzecim dniu katowickich eliminacji polskiej edycji festiwalu Emergenza. Była to już kolejna moja wizyta na tym wydarzeniu, w tym roku uczestniczyłem w pierwszym dniu eliminacji Emergenzy gdzie pojawiłem się na zaproszenie Dżentelmenels. Tym razem zaproszenie dostałem od Krzywej Alternatywy, którzy mieli wystąpić w dniu czwartym ale z uwagi na ograniczenie eliminacji do dni trzech wystąpili w piątek. Z uwagi na zmiany chłopaki nie mogli pojawić się wcześniej niż o godzinie 21, przez co miałem okazję zobaczyć jedynie 3 koncerty. Pierwszym z tej trójki był występ Vena Valley z Częstochowy. Grają oni klasycznego rocka z którym idealnie pasującym zadziornym, mocnym wokalem. Ciężko mi ocenić jak wypadli na tle innych zespołów, bo tych nie widziałem ale brzmiało to na prawdę nieźle i awans dalej na pewno nie byłby niespodzianką, w głosowaniu jednak przepadli.


Active Life @ Emergenza Festival eliminacje Katowice (Katofonia 23.01.2015)


Ostatnim zespołem, który zaprezentował się na scenie w Katofonii był Active Life z Tarnowskich gór. Było to rodzynek pośród wykonawców tego wieczoru ponieważ jako jedyny posiada w składzie kobietę i to na wokalu. Jak wiadomo zarówno muzyka jak i kobiety łagodzą obyczaje i to Gabrieli Strzeleckiej, wokalistce Active Life przypadło w udziale uspokoić atmosferę i wygasić koncert. Pop-rockowy repertuar zespołu nadawał się do tego świetnie, a po ich występie pozostało już tylko ogłoszenie wyników...


Cayenne @ Emergenza Festival eliminacje Katowice (Katofonia 23.01.2015)


Przedostatnim zespołem jaki zaprezentował się na scenie Katofonii był katowicki zespół Cayenne. Wpisali się w panujący tego dnia rockowy wydźwięk koncertu serwując dawkę trash i heavy metalu. Cayenne zagrali całkiem dobrze ale cóż, ja już swoich faworytów miałem i to się nie zmieniło.


Cold Calculated @ Emergenza Festival eliminacje Katowice (Katofonia 23.01.2015)


Robimy szybki przeskok, po The Posit na scenie pojawili się Dżentelmenels, których zdjęcia już zostały opublikowane i tak lądujemy przy Cold Calculated. Zespół to stosunkowo młody stażem, założony został na początku roku 2013, a jak wynika z listy koncertów na dobre zaczęli działać w roku 2014, ale już mający na swoim koncie sukcesy i wyróżnienia na różnych festiwalach. W moim osobistym odczuciu wyróżnienia jak najbardziej zasłużone. W głosowaniu publiki zespół nie znalazł się na miejscu premiowanym awansem, jednakże organizatorzy mają w zanadrzu dzikie karty, Jeżeli Cold Calculated takiej nie otrzymają będzie to ogromny błąd. W moim osobistym rankingu uzupełniają oni podium za Dżentelmenels i Part of the Beginning. Wielki plus za bardzo charyzmatycznego frontmana choć i reszta członków zasługuje na wyróżnienie.


The Posit @ Emergenza Festival eliminacje Katowice (Katofonia 23.01.2015)


Po mocnym uderzeniu jakie zaserwowały nam IF WE DIE BEFORE oraz Part of the Beginning przyszedł czas na spokojniejsze rytmy, które zaserwował zespół The Posit. W zespole zdecydowanie na czoło wychodzi jego wokalista, a to za sprawą swojej ekspresyjności, można się tylko domyślać jak szalałby gdyby miał nieco więcej miejsca na scenie niż w Katofonii.


Part of the Beginning @ Emergenza Festival eliminacje Katowice (Katofonia 23.01.2015)


Po Post HC, które zaserwowali IF WE DIE BEFORE nastąpiło jeszcze większe pierdolnięcie 
uderzenie czyli Metalcore/Deathcore w wykonaniu Part of the Beginning. Jak już wspomniałem moimi faworytami tego dnia byli Dżentelmenels ale to Part of the Beginning stawiam na drugim miejscu. Nadal nie jest to ten rodzaj hard core'u jaki lubię, wolę bardziej melodyjny wokal, ale Panowie zdecydowanie dawali radę. Ich świetny występ zaowocował nominacją do półfinału, gratulacje!


IF WE DIE BEFORE @ Emergenza Festival eliminacje Katowice (Katofonia 23.01.2015)


Kolejnym zespołem, który zaprezentował się w Katofonii był Sosnowiecki IF WE DIE BEFORE. Ten występ już zachował się w mojej pamięci, na pewno również dzięki faktowi że gatunek prezentowany przez ten młody zespół jest bliższy moim upodobaniom, ostatnio coraz częściej w moich głośnikach brzmi hard core. IF WE DIE BEFORE określają swoją muzykę jako Post Hard Core/Djent, nie przepadam za tego typu wokalem i dokładnie takich brzmień nie słucham w domu to koncertowo prezentowało się to całkiem dobrze. Na pewno na tyle dobrze, że zyskali aprobatę zgromadzonej publiczności i przeszli do następnej rundy, gratulacje!


GibderFensoN @ Emergenza Festival eliminacje Katowice (Katofonia 23.01.2015)


Kolejny zespołem, który zaprezentował się na scenie był rockowy GibderFensoN. Przyznam, że nie za wiele potrafię powiedzieć o tym występie, przy tej liczbie zespołów jednego dnia i czasie jaki minął w głowie zostało mi mniej niż połowa występów. Na pewno wpływ na to miał fakt, że tego typu muzyka mnie osobiście nie rusza ale nie znaczy to, że jest zła.


Post Proffesion @ Emergenza Festival eliminacje Katowice (Katofonia 23.01.2015)


Pierwszym koncertem, który tego dnia w Katofonii miałem okazję wysłuchać był występ metalowej kapeli z Sosnowca Post Profession. Nie jestem fanem metalu, choć słuchało się go trochę w młodości, ale tego co zaprezentowali Post Profession słuchało się dobrze. Nie jestem pewien w 100%, a organizatorzy szczętnie ukrywają tą informację, ale Sosnowiczanie chyba znaleźli się wśród zespołów które awansowały dalej.


Dżentelmenels @ Emergenza Festival eliminacje Katowice (Katofonia 23.01.2015)


Czas rozpocząć kolejny cykl, będzie to seria mini galerii z koncertów które odbyły się w ramach pierwszego dnia eliminacji Emergenza Festival 2015 w Katowicach. Zacznę przewrotnie niechronologicznie, a od zespołu, który ściągnął mnie do Katofonii tego piątkowego wieczoru, a byli to Dżentelmenels. Formuła Emergenzy jest taka, że każdy zespół ma 30 minut na prezentację razem z zainstalowaniem się na scenie. Oczywiście wcześniej każdy zespół ma soundcheck jednak ze względów na pracę i odległość Dżentelmenels musieli przenieść soundcheck na bezpośrednio przed koncertem co jeszcze bardziej skróciło ich czas. Zostało niecałe 20 minut jednak to wystarczyło, prezentując się na tle różnych odmian rocka, ich mieszanka hip-hopu, funka i reggae zdecydowanie się wyróżniła i to nie tylko stylistycznie. Chłopaki w tym krótkim czasie pozamiatali i na twarzach wielu osób, które nie wiedziały czego się spodziewać widać było uśmiech, zdziwienie, zadowolenie. Taki występ musiał dać awans do następnej rundy i tak też Dżentelmenels zameldowali się w półfinale.