Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Spirala. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Spirala. Pokaż wszystkie posty

Winterreggae 2019 - 16.03.2019r


Gliwicki OFFowy Festiwal Filmowy 2018


Punk Generation 2018 - Koncert Akustyczny (Spirala 25.11.2018r)


Rub'n'Dub Fest 8 - dzień 2 06.10.2018r


Rub'n'Dub Fest 8 - dzień 1 05.10.2018r



Dezerter, Processs, Redakcja, Human Rights 20.04.2018r



Punk Generation 2017 - koncert finałowy (Gliwice, Spirala 04.11.2017)


Wokół Punk Generation dzieje się wiele ale najważniejsze są koncerty, a głównie koncert finałowy, który odbył się w klubie Spirala. W tym roku było ciekawie i interesująco, były kontrowersje, było różnorodnie, międzynarodowo był to na pewno dobry koncert. Kto nie był niech żałuje! Zaczął od dobrej dawki punkrocka Bunkier. Następnie L.A.S.T. rozpoczął kącik kobiecego wokalu, nazwa młoda ale skład już doświadczony wszakże to nowe wcielenie legendarnego dla mnie Eye For an Eye, solidna dwaka hcpunka! Kolejnym punktem programu był perfomance w wykonaniu SIKSY, duetu charyzmatycznej "wokalistki" performerki, której do jej monologu akompaniuje basista. Po Siksie kolejny kobieco-feministyczny akcent czyli warszawska El Banda, wokalistaka oprócz śpiewu raczyła publikę świadomym przekazem, który spotykał się z.. różnym przyjęciem, były kontrowersje. Po El Bandzie pojawiła się główna gwiazda wieczoru, legendarny Kryzys czyli zespół, który był filarem równie legendarnej Brygady Kryzys. Oprócz niewątpliwych walorów muzycznych, a koncert był świetny, dla mnie dodatkowym atutem był Robert Brylewski, uwielbiam Bryla i uwielbiam go fotografować, miny które robi to zaproszenie do pstrykania mu portretówek bez przerwy. Po kryzysie na scenie pojawił się kolejny duet, ALLES, jak sami określają wykonują Minimal, Electro, Anarcho-Wave, Electro-Punk, Industrial. Ostatnie dwa zespoły to już goście zza granicy. The Fialky z Pragi nazywani są czeskimi Ramones i nietrudno zauważyć podobieństwo, bardzo fajny, energiczny punkrock zagrany z uśmiechem. Na koniec zagrali goście z Białorusi czyli Dzieciuki, wykonujący folk-punk. Cała ta mieszanka gatunkowa dałą przepyszny koncert, na prawdę warto było się wybrać do Spirali!!!


Winter Reggae 2017 - Koncert Finałowy 11.03.2017r


Tegoroczny koncert finałowy Winterreggae był prawdziwą ucztą dla uszu i nawet nie drażniło to, że Tabu zagrało drugi rok z rzędu a trzeci w przeciągu 4 lat :) Oprócz wspomnianego już Tabu, które nie schodzi poniżej swojego poziomu i zagrało jak zwykle świetny koncert, na scenie pojawili się tacy artyści jak The Bartenders, Jacek Stęszewski ze Społem - Reggaesówka, Immanuel i Vavamuffin. Każdy z tych zespołów jest osobną historią. The Bartenders jest świetnym składem, prawdziwe rootsowe Ska, powrót do czasów The Skatalites, kto nie widział niech nadrobi. Jacek Stęszewski to powrót do tradycji, żeby podczas reggaeowego Winterreggae pojawiło się trochę punkowego czadu. Vavamuffin to niestety historia bardziej negatywna z uwagi na bardzo długie nagłaśnianie i to, że koncert zaczął się baaardzo późno. Zespół co prawda był bez próby ale mam wrażenie, że mimo to kazali czekać na siebie zbyt długo. Na szczęście koncert wynagrodził długi okres oczekiwania, który dodatkowo można było spożytkować na rozmowy. Ostatnim zespołem, choć chronologicznie występującym dokładnie w środku, był Immanuel. Oj to był piękny koncert, poczułem klimat koncertów z lat 80-tych, tego się nie da opisać, to trzeba poczuć i mam nadzieję, że uda mi się poczuć to raz jeszcze.


Winter Reggae 2017 - Nasze Korzenie 05.03.2017r


W niedzielne późne popołudnie, a może już wczesny wieczór, w przepięknej sali Centrum Kultury Studenckiej Mrowisko odbyło się kolejna odsłona Winterreggae 2017. Sala teatralna Mrowiska to tradycyjnie już miejsce koncertów akustycznych, jest spokojniej, bardziej korzennie. W tym roku nie było całkowicie akustycznie ale na pewno było korzennie, a to za sprawą zaproszonego gościa, prawdziwej legendy bębniarstwa jaką niewątpliwie jest Słoma.
Ojciec chrzestny polskiego bębniarstwa przyjechał do Gliwic wraz z zespołem D'Roots Brothers znanym z występów z Tallibem oraz Damianem Syjonfamem. Naz idealnie pasująca, nie dość, że korzenie to jeszcze bracia tworzący sekcję rytmiczną to synowie Słomy.
Spotkanie rozpoczęło się od rozmowy ze Słomą na temat jego korzeni. Dowiedzieć mogliśmy się o jego artystycznych początkach, pomieszkiwaniu na dworcu centralnym w Warszawie, późniejszych przygodach muzycznych z gwiazdami polskiej estrady oraz z rastamanami z Misty in Roots czy o budowie bębnów i ekologicznych domów. Rozmowa ta odbyła się bez prądu spełniając element akustyczności tego wieczoru, Słoma jako miłośnik prostoty,  naturalności i kontaktu międzyludzkiego odrzucił mikrofon i przysuwając się bliżej do ludzi sprawił, że spotkanie miało prawdziwie rodzinny charakter.
Po rozmowie nadszedł czas koncertu, muzyki nie da się opisać, ją trzeba usłyszeć i to polecam wszystkim jak tylko będą mieli okazję. Koncert Słomy to fantastyczne, mistyczne doznanie, a w repertuarze oprócz własnych utworów znajdziemy sporo znanych przebojów światowej muzyki korzeni z polskimi tekstami, polecam!!!


Winter Reggae 2017 - Jamming Night 03.03.2017r



Winterreggae to coroczne święto muzyki jamajskiej na Śląsku, przynajmniej dla mnie jest to obowiązkowy punkt programu. Lato obfituje w duże festiwale ale pomiędzy Regałowiskiem w Bielawie a Reggaelandem w Płocku mamy w zasadzie tylko One Love i Winterreggae właśnie. Od kilku lat gliwicki festiwal rozciągnięty jest w czasie i oprócz koncertu finałowego składa się też z innych wydarzeń pokazujących różne oblicza muzyki i kultury czerpiącej z Jamajki i nie tylko. W tym roku całość zapoczątkowała impreza soundsystemowa o silnie dancehall-owym nacechowaniu. Znawcy tematu mogą śmiało przyznać, że ze składem zebranym w Spirali tego wieczoru mogą konkurować tylko sceny festiwalowe i to tylko dzięki zagranicznym gościom. Prawdziwym bólem głowy musiało skończyć się ułożenie line-upu tak aby nikt nie był pokrzywdzony i trzeba przyznać, że sztuka ta się nie udała ale i udać się nie mogła! Pomysł był taki aby każdy zagrał po dwa sety żeby nikt nie był pokrzywdzony w kolejności Yardee Crew, Tun Up, Jam Vibez, Splendid, Yardee Crew & Pozyton, Splendid Sound, Tun Up i na koniec ponownie Jam Vibez. Przyznam, że Tun Up i Jam Vibez mogą poczuć się pokrzywdzeni ale ktoś musiał. 
Po tym jak Tun Up i Jam Vibez rozgrzało ludzi w porze kiedy liczba ludzi w klubie osiągnęła swoje maksimum tego wieczoru za stery złapali Matys i Szczepan i zrobili konkretny rozpierdol. Serio, to był Splendid w formie, nie brali jeńców, money pull-upy pełną parą. Po nich na scenę wskoczyli Pozyton & Yardee ze swoim showcase, energia nie malała, a wręcz ciągle wzrastała, impreza osiągnęła swoje apogeum. Pozyton i Yardee wspieram od dawna, a chłopaki ciągle pracują nad swoim show i ciągle wprowadzają nowe elementy. Już w zeszłym roku byli objawieniem w Płocku dla tych, którzy przyszli na ich występ ale to co prezentują teraz to poziom dużo wyższy. Jeżeli w tym roku nie pojawią się na scenach największych festiwali to będzie to grube nieporozumienie, to jest coś świeżego na scenie dancehall w kraju, dajcie im szansę a sporo namieszają.
Gdyby po takiej dawce energii próbować podnieść poziom jeszcze wyżej Spirala mogłaby tego nie wytrzymać i w swoim drugim secie Splendid zaprezentowali spokojniejszą selekcję. Generalnie to dobra taktyka ale trafiła rykoszetem w Tun Up i Jam Vibez. Pora była już jaka byłą i część ludzi zdecydowała się pójść do domu. Wychodziło na to, Bucer oraz Awiom z Daddym Bozo zagrają before i after, jakkolwiek irracjonalnie to brzmi. Realia są jakie są ale jak pogodzić tyle gwiazd. Sam ubolewam nad tym, że nie mogłem zostać do końca i nie widziałem drugiego seta Jam Vibez. Ubolewam nad tym niesamowicie bo uwielbiam taki digitalowy raggamuffin jaki serwują, a Daddy Bozo jest dla mnie w trójce najlepszych nawijaczy w kraju. Jeżeli zawęzimy kategorię do nawijania w patois to Bozo wyprzedza innych o lata świetlne!!!


CYPIS SOLO Gospel Chwytak & DJ Wiktor w Spirali (17.11.2016r)



Minęło prawie 5 miesięcy od ostatniego posta tutaj ale to wcale nie oznacza, że się obijałem. Wręcz przeciwnie, to było bardzo pracowite lato a jego owoce regularnie pojawiały się na facebook'u. Czas jednak wrócić do regularnego publikowania i tutaj, a zacznę od ostatniej imprezy, na której byłem z aparatem. Agnieszka Karchut, znana mi z cyklu Rehabilidancehall odezwała się do mnie w minionym tygodniu z pytanie czy mam czas w czwartek. Okazało się, że organizuje koncert i potrzebowałaby fotografa, długo nie musiała mnie przekonywać i tak zawitałem w Spirali.
Jako pierwsi na scenie pojawili Chwytak & DJ Wiktor, gwiazdy youtube'a znani z prześmiewczych przeróbek znanych piosenek. Zagrali m.in. przedpremierowy utwór, którego wcześniej nie wykonywali i po nim Chwytak powiedział "zrozumiecie w pełni jak zobaczycie teledysk" i słowa te są idealnym podsumowaniem całego koncertu. Doceniam ten duet za swoją pracę i pomysłowość ale ich utwory dużo tracą jeżeli oddzielimy je od teledysku, wolę wersje youtubowe.
Po Chwytaku na scenę wkroczył Gospel, w zasadzie bez przerwy, wyszedł i rozpoczął koncert przed zaskoczoną publicznością, która dopiero po chwili zorientowała się, że to już trwa. Gospel to prawdziwy psychopata i pojebaniec w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Kolega kiedyś podsyłał mi kawałki Gospela ale nie ruszyły mnie ani trochę. Po koncercie stałem się fanem, wulkan energii, wielka improwizacja, show fenomenalny. Ten sam kolega po usłyszeniu relacji z koncertu zapytał czy jest szansa, że ponownie wybiorę się na koncert Gospela, nawet tak prywatnie, nie dla zdjęć. Odpowiedziałem, że zdecydowanie tak, poproszę więcej tego szaleństwa.
Na koniec na scenę wkroczył Cypis Solo, który okazał się tercetem. Publika była zachwycona i śpiewała teksty, jeżeli chodzi natomiast o mnie to "ruskie techno" to kompletnie nie moja bajka choć mimo, że po zrobieniu kilku zdjęć mogłem się ulotnić zostałem do samego końca więc chyba nie było tak źle ;)